Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
15:19 Prokuratura w Krośnie chce przenieść śledztwo ws. wypadku autokaru na Węgrzech do Polski. Kierowca usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego - poinformowała w środę rzecznik tej prokuratury
14:27 W Polskim Radiu Pomorza i Kujaw - Radiu PiK, które stało się obiektem ataku hakerskiego i zamienienia na portalu prawdziwej informacji na fejk, niezwłocznie podjęto działania przewidziane procedurami i poinformowano odpowiednie instytucje
13:57 Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał w środę ostrzeżenia I stopnia przed upałami na południowym wschodzie Polski oraz alerty I i II stopnia w związku z burzami prognozowanymi nocą w pasie od Dolnego Śląska po Lubelszczyznę
12:50 Rosja: Rafineria ropy naftowej w mieście Ufa w Baszkirii stanęła w ogniu w wyniku ataku ukraińskich dronów
12:30 Ukraina: Parlament po raz trzeci wybrał Andrija Sybihę na stanowisko szefa MSZ
11:46 Obywatel Ukrainy podejrzany w sprawie wysadzenia rosyjskiego gazociągu Nord Stream w 2022 roku został ujęty w Chorwacji na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Wcześniej jego wydania odmówił Berlinowi polski sąd
11:12 Węgry: Były prezes węgierskiego Sądu Najwyższego Andras Baka objął w środę urząd prezydenta Węgier
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Piotrków Tryb. od poniedziałku do piątku w godz. 11:00-18.00 w biurze ul. Słowackiego 34a (przy przejeździe kolejowym) zbiera podpisy pod projektem ustawy Stop BANDERYZMOWI w Polsce!
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Brańsku zaprasza 23 sierpnia o godz. 16:30 nad zalew w Brańsku na II edycję wydarzenia „Polityka od kuchni – Smaczne kąski prosto z Sejmu”. Gośćmi będą Przemysław Czarnek, Sebastian Łukaszewicz, Andrzej Śliwka, Mariusz Kałużny i M
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Iławie zaprasza wyjątkowo do NOWEGO MIASTA LUBAWSKIEGO na spotkanie z posłem mec. Andrzejem Śliwką - 24 sierpnia o godz. 17.00 w Miejskim Centrum Kultury przy ul. 19 Stycznia 17a

Czy perspektywa wysłania oddziałów bojowych na Ukrainę jest nierealistyczna?

Źródło: niezalezna.pl/Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Wciąż nie milkną echa po słowach prezydenta Francji Emmanuela Macrona o możliwości wysłania wojsk lądowych na Ukrainę. Biorąc jednak pod uwagę nastawienie sojuszników i nastroje opinii publicznej w samej Francji, propozycja Macrona wydaje się nierealistyczna.

Jak zadeklarował Prezydent Francji  po spotkaniu głów państw i szefów rządów w Paryżu, że pokonanie Rosji jest niezbędne dla zagwarantowania bezpieczeństwa w Europie. Dodał, że nie należy wykluczać wysłania zachodnich wojsk lądowych na Ukrainę w przyszłości.

Po tych słowach, a także po wcześniej podpisanej francusko-ukraińskiej umowie w sprawie bezpieczeństwa, media oceniły, że Macron stał się jednym z największych orędowników pomocy dla Ukrainy, choć w początkowej fazie rosyjskiej inwazji nic tego nie zapowiadało.

Poniedziałkowa wypowiedź potwierdza zmianę stanowiska prezydenta wobec Rosji – ocenił w rozmowie z PAP dr Thibault Fouillet, dyrektor naukowy Instytutu Studiów Strategicznych i Obronnych (IESD) na Uniwersytecie Jean-Moulin Lyon III. "(Macron) jest obecnie daleki od pozycji mediatora, który nie chciał upokarzać Rosji, używając jego słów z 2022 roku" – dodał Fouillet.

Według analityka najważniejszą częścią przemówienia Macrona było jednak zdanie o potrzebie pokonania Rosji w celu zapewnienia bezpieczeństwa Europy, a nie "niezgrabny" zwrot o możliwości wysłania wojsk.

Jednak to właśnie ten zwrot jest obecnie szeroko komentowany. Kolejne państwa sojusznicze wykluczają możliwość dyslokowania wojsk na Ukrainę.

Ministrowie francuskiego rządu tłumaczyli słowa Macrona. Szef dyplomacji Stephane Sejourne oznajmił we wtorek, że niektóre z form pomocy Ukrainie mogą wymagać obecności zachodnich wojsk na terytorium tego kraju, ale "bez przekraczania progu militarnego zaangażowania".

"Wysyłanie wojsk tylko na misje wsparcia, szkoleniowe, a nawet doradcze jest całkowicie możliwe bez prowadzenia wojny z Rosją" – podkreślił Fouillet. Według niego nierealistyczne jest jednak skierowanie na Ukrainę oddziałów bojowych, co potwierdziło stanowisko krajów europejskich.

Analityk zaznaczył, że aktywny udział wojsk zachodnich w walkach na Ukrainie oznaczałby rzeczywisty stan wojny z Moskwą, choć na ograniczoną skalę. Jednak politycy francuscy nie przewidują bezpośrednich działań agresywnych. Szef resortu obrony Sebastien Lecornu zapewnił we wtorek, że "nie ma mowy o prowadzeniu wojny z Rosją".

Z kolei były minister obrony Francji Jean-Pierre Chevenement ocenił w środowym wywiadzie dla dziennika "Le Figaro", że stanowisko Macrona jest nieodpowiedzialne i niepokojące. Według niego komentarze głowy państwa oraz reakcja na nie państw sojuszniczych skutkują podważaniem wiarygodności francuskiej dyplomacji.

"Francuzi wybrali na prezydenta kraju Emmanuela Macrona, a nie Wołodymyra Zełenskiego. I nie oczekują, że prezydent Francji będzie przede wszystkim bronił interesów Ukrainy lub jakiegokolwiek innego kraju. Oczekują, że będzie bronił interesów Francji" – powiedział były polityk.

Wyraźny wzrost zaangażowania głowy państwa po stronie Ukrainy rzeczywiście następuje w momencie, kiedy media zauważają spadek poparcia dla Kijowa we francuskim społeczeństwie.

Jak odnotował niedawno dziennik "Le Figaro", po dwóch latach rosyjskiej inwazji na Ukrainę francuska i europejska opinia publiczna są coraz bardziej zmęczone konfliktem. O ile dwa lata temu aż 82 proc. Francuzów wyrażało poparcie dla Ukrainy, obecnie wynosi ono 58 proc.

Według opublikowanego w środę sondażu instytutu CSA, aż 76 proc. Francuzów jest przeciwnych wysyłaniu francuskich żołnierzy na Ukrainę. W opinii Stephane’a Rozesa, byłego dyrektora CSA, Macron nie może nie brać pod uwagę tych wyników.

"Dziś wojna na Ukrainie schodzi na dalszy plan w (świadomości) opinii publicznej" – zauważył Rozes w wywiadzie dla "Le Figaro". "Opinia publiczna nie zgadza się na wysłanie wojsk NATO do tego kraju, ponieważ obawia się, że sytuacja może wymknąć się spod kontroli" – dodał.

portal tvrepublika.pl, PAP