Wygrała z białaczką. Teraz pływaczka powalczy w Igrzyskach Olimpijskich
Rikako Ikee to japońska pływaczka, u której dwa lata temu zdiagnozowano białaczkę. Według najnowszych informacji Ikee wystąpi w zbliżających się igrzyskach w Tokio.
W niedzielę odbyły się mistrzostwa w Japonii, w których pływaczka zdobyła kwalifikacje i triumfowała na 100 m stylem motylkowym. Rikako Ikee osiągnęła czas 57,77 s.
To zbyt słaby wynik, aby pływaczka podczas igrzysk wystartowała indywidualnie. Ikee w mistrzostwach musiałaby być szybsza o 0,67 s. Jednak zdobyty wynik dał jej miejsce w sztafecie 4x100 m stylem zmiennym.
#RikakoIkee, who only resumed training in March last year after being hospitalised for around 10 months, won the 100-metre butterfly race at Japan's Olympic trials in Tokyo in a time of 57.77 seconds.#Tokyo2020 https://t.co/1v8obTHTS0 pic.twitter.com/TJhwRuOp6D
— Firstpost Sports (@FirstpostSports) April 4, 2021
- Nie spodziewałam się, że wygram. Byłam znacznie mniej pewna siebie niż pięć lat temu podczas kwalifikacji przed igrzyskami w Rio de Janeiro. Myślałam, że jeszcze długo nie będzie mi dane cieszyć się ze zwycięstwa. Trenowałam jednak bardzo ciężko i się opłaciło - powiedziała ze łzami w oczach.
Talent pływaczki objawił się w 2016 roku. W brazylijskich igrzyskach była szósta. Później zdobyła trzy brązowe krążki mistrzostw świata na krótkim basenie w kanadyjskim Windsor.
W lutym 2019 roku u Rikako Ikee zdiagnozowano białaczkę. Ikee miała wtedy osiemnaście lat.
Pływaczka po dziesięciu miesiącach leczenia opuściła szpital. W sierpniu 2020 roku wróciła do sportu, podkreślając, że celem są dla niej igrzyska w Paryżu (2024).
Najnowsze
Młodzi Polacy startują w dorosłe życie z gigantycznymi długami!
Prezydent Portugalii podpisał ustawę zakazującą używania burki i nikabu w miejscach publicznych
Kolejny Ukrainiec aresztowany za sabotaż na Nord Stream
Stowarzyszenie prawnicze reaguje na atak Tuska przeciwko mec. Lewandowskiemu. "Narusza podstawowe standardy państwa prawa"
Podejrzany o udział w wysadzeniu Nord Stream 2 zatrzymany w Chorwacji. Gmyz o żądaniach Niemiec: "Obawiam się, że Chorwaci będą bardziej ulegli"
„Kawał bydlaka”. Kraskowski ostro o prokuratorze i nowym podejrzanym