WOT rekrutuje. Sprawdź, jak wstąpić w ich szeregi
Kryzys na wschodniej granicy zwiększył zainteresowanie działaniami terytorialsów. Do WOT-u wstąpiło już ponad 30 tys. żołnierzy, a liczba ta stale rośnie.
Zadaniem Wojsk Obrony Terytorialnej jest utrzymanie gotowości bojowej do obrony terytorium Polski oraz wspieranie jednostek niemilitarnych w czasie reagowania kryzysowego - podczas powodzi, pożarów czy, jak miało to miejsce ostatnio, epidemii i wspieranie innych formacji na granicy polsko-białoruskiej.
Filarem WOT-u są żołnierze, którzy na co dzień pracują zawodowo w swoich profesjach. Natomiast w wolnych czasie, pełnią służbę w rejonie swojego zamieszkania. Żołnierzem WOT może zostać wyłącznie osoba pełnoletnia posiadająca polskie obywatelstwo, z dobrym stanem zdrowia, niekarana w przeszłości za przestępstwo umyślne.
Nie zatrzymujemy się!
Płyniemy ostrym bajdewindem na fali olbrzymiego zainteresowania służbą w WOT.
— Terytorialsi - Zawsze gotowi, zawsze blisko! (@terytorialsi) November 24, 2021
W najbliższy weekend wcielimy kolejnych kilkuset ochotników!#terytorialsi #ZawszegOTowi #Zawszeblisko pic.twitter.com/XIUzyDFAsX
Jak aplikować?
Wniosek o powołanie do WOT można pobrać z ich oficjalnej strony, wypełnić i dostarczyć do WKU (Wojskowej Komendy Uzupełnień) właściwej dla miejsca zameldowania osobiście lub pocztą.
Do wniosku należy dołączyć:
- kserokopię dowodu osobistego;
- kserokopię dokumentu stwierdzającego posiadane wykształcenie
a także inne dokumenty, które mogą być przydatne, na przykład:
- członkostwo organizacji proobronnej
- świadectwo ukończenia klasy mundurowej
- dokumenty potwierdzające inne kwalifikacje: np.: certyfikaty językowe, ukończone kursy, szkolenia i uzyskane specjalizacje zawodowe.
Polecamy Hity w sieci
Wiadomości
Agnieszka Grzelak porównała influencerów do lekarzy. "Nawet my nie wiemy, ile żyć mogłyśmy uratować"
Niemcy już zacierają ręce patrząc na spór Polski z Ukrainą. Winnego znajdują, jak zawsze, na prawicy
Najnowsze
Agnieszka Grzelak porównała influencerów do lekarzy. "Nawet my nie wiemy, ile żyć mogłyśmy uratować"
Mają prawie 150 lat i przestają istnieć. Zwolnienia grupowe w Metalurgii w Radomsku
Niemcy już zacierają ręce patrząc na spór Polski z Ukrainą. Winnego znajdują, jak zawsze, na prawicy