Ściśle Jawne: Co skrywa Czarzasty? Tajemnicza Rosjanka i służby specjalne
Niejasne związki Włodzimierza Czarzastego, który sprawuje obecnie funkcję marszałka Sejmu, były tematem najnowszego odcinka programu Ściśle Jawne Piotra Nisztora. Brak ankiety bepzieczeństwa, pobieżna sprawdzanie przez służby i kontakty z tajemniczą rosjanką. O tym wszystkim opowiada Piotr Nisztor w programie "Ściśle Jawne".
Mimo sprawowania najważniejszych funkcji w państwie, okazuje się, że Czarzasty nigdy nie został dokładnie prześwietlony przez służby.
Po raz pierwszy formalnie Czarzasty powinien zostać wyświetlony już w 1999 roku, gdy wchodził do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Już wówczas istniały przepisy, które obligowały do sprawdzenia polityka przez służby. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji podlega tym przepisom.
Jeżeli jednak Czarzasty został sprawdzony, to wygląda na to, że cała procedura dokonywana wówczas przez Urząd Ochrony Państwa, oparty na funkcjonariuszach byłej komunistycznej służby bezpieczeństwa, została wykonana bardzo pobieżnie.
W listopadzie 2023 roku, po zaprzysiężeniu Sejmu, Czarzasty trafił do sejmowej komisji do spraw służb specjalnych i powinien złożyć do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego ankietę bezpieczeństwa. Robi się to po to, aby otrzymać dostęp do klauzuli dokumentów ściśle tajnych. Jest to niezbędne, aby pracować w tej komisji. Okazuje się jednak, że takiej ankiety Czarzasty nie złożył. A mimo to zasiadał w tej komisji.
Dlaczego tak się dzieje i jakie ryzyko wynika z działalności Włodzimierza Czarzastego dla państwa polskiego, opowiada w programie "Ściśle Jawne" Piotr Nisztor.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Ściśle Jawne: Co skrywa Czarzasty? Tajemnicza Rosjanka i służby specjalne
Europosłowie EPL, którzy nie wsparli von der Leyen, zostali ukarani [SONDA]
Maski opadły. Niemcy szantażują UE: „Nie będzie Mercosur – nie będzie pieniędzy”