Sasin: Tusk relatywizuje zbrodnie wołyńskie. Polska musi zareagować ostro
Były wicepremier Jacek Sasin w wywiadzie dla Radia Republika ostro skrytykował decyzję prezydenta Zełenskiego o uhonorowaniu zbrodniarzy z UPA oraz bierność premiera Donalda Tuska. Polityk PiS zapowiedział, że ewentualny rząd Prawa i Sprawiedliwości postawi sprawę polsko-ukraińskich relacji na ostrzu noża – wsparcie tak, ale tylko w zamian za respektowanie polskich interesów historycznych i gospodarczych.
W rozmowie z Radiem Republika Jacek Sasin ocenił decyzję Władimira Zełenskiego o nadaniu imienia zbrodniarzom z UPA specjalnej jednostce jako „kulminację szeregu zdarzeń” i przekroczenie Rubikonu.
Nie możemy udawać, że nic się nie stało – podkreślił.
Zdaniem Sasina gest Zełenskiego jest motywowany przede wszystkim wewnętrznymi problemami Ukrainy, w tym „potężnym skandalem korupcyjnym, który dotyka najbliższego otoczenia prezydenta”.
Były minister wskazał na zatrzymanie szefa kancelarii prezydenta Andrija Jermaka i stwierdził, że Zełenski „od samego początku swojej prezydentury (…) nie jest chętny, żeby czynić jakiekolwiek gesty w stosunku do Polski i naszej wrażliwości historycznej”.
Sasin pochwalił prezydenta Karola Nawrockiego za wszczęcie procedury odebrania Orderu Orła Białego.
Pan prezydent Karol Nawrocki zachował się w tej sprawie modelowo – powiedział.
Jednocześnie mocno zaatakował premiera Donalda Tuska:
Mówienie o tym, że każdy naród ma swoich bohaterów i każdy naród ma swoje wrażliwości jest dla nas absolutnie nie do przyjęcia. To jest relatywizowanie zbrodni i to jest relatywizowanie potwornej zbrodni na Polakach.
Dodał, że reakcja Tuska „jest obrzydliwa” i wpisuje się w retorykę ukraińską.
Polityk PiS podkreślił, że Polska nie może dłużej tolerować gloryfikacji Bandery i UPA.
Naród, który się sam nie szanuje, no trudno, żeby wymagał szacunku od innych – zaznaczył.
Odniósł się także do wywiadu mera Lwowa Andrija Sadowego, w którym ten bagatelizował wołyńskie ludobójstwo.
Sasin zapowiedział twardą politykę przyszłego rządu PiS.
Okres takiego bezinteresownego wsparcia zakończył się.
Polska ma nadal wspierać Ukrainę w walce z Rosją, ale „wsparcie tak, ale uznanie polskich interesów i realizację polskich oczekiwań z drugiej strony”. Dotyczy to zarówno rozliczenia historycznego, jak i interesów polskiego rolnictwa oraz blokady wejścia Ukrainy do UE bez odejścia od kultu banderyzmu.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Wolność religijna solą w oku? „To spoiwo ideologii lewicowo-liberalnej”
SPRAWDŹ TO!
Dzień Dziecka. Prezydent z życzeniami dla najmłodszych! [WIDEO]
Od środy wchodzi obowiązek używania kasków przez młodych rowerzystów i kierujących e-hulajnogami!