Płk Kozłowski komentuje sprawę Cenckiewicza. Odpowiada Dobrzyńskiemu: "Nie jestem w stanie wejść w tę głowę"
Płk Mariusz Kozłowski, były oficer SKW, w rozmowie z Ewą Bugałą skrytykował rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych Jacka Dobrzyńskiego, za jego uporczywe podważanie poświadczenia bezpieczeństwa dostępu do informacji niejawnych prof. Sławomirowi Cenckiewiczowi, nawet pomimo dzisiejszego wyroku NSA przyznającego rację szefowi BBN.
Dobrzyński nie chce uznać porażki
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński na platformie X uważa jednak, że zapadła decyzja NSA „ostatecznie zamyka etap sądowo-administracyjny sprawy dotyczącej cofnięcia Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa dostępu do informacji niejawnych”, ale, według niego, nie oznacza to, że Cenckiewicz „automatycznie” odzyskał dostęp do tych informacji. „Wprost przeciwnie. Kontrolne postępowanie sprawdzające musi być prowadzone zgodnie ze wskazówkami sądów” – wskazał rzecznik.
Wyrok jest ostateczny
Jak zwracał uwagę w programie "Republika w samo południe" płk Mariusz Kozłowski, były oficer SKW, wyrok NSA ostatecznie kończy tę sprawę i nic nie zmienią kolejne pretensje rzecznika Dobrzyńskiego. - Tutaj nie ma dyskusji, ja nie będę komentował rzecznika Jacka Dobrzyńskiego - podkreślił gość Ewy Bugały. - Pan rzecznik jest znany z tego, że piszę różne rzeczy na mediach społecznościowych, w szczególności na platformie X, potem albo je kasuje albo przemilcza. Nie jestem w stanie wejść w tę głowę - podkreślił.
Płk Kozłowski wyjaśniał na naszej antenie, na czym polegała sprawa poświadczenia prof. Cenckiewicza.
W sytuacji w której wobec osoby, zajdą jakieś wydarzenia, które mogłyby wskazywać, że traci ona rękojmię zachowania tajemnicy, to kontrwywiad, który wydał poświadczenie takiej osobie, wszczyna postępowanie kontrolne. To postępowanie kontrolne kończy się albo umorzeniem, albo cofnięciem poświadczenia bezpieczeństwa. Tak było w przypadku pana prof. Cenckiewicza. To poświadczenie bezpieczeństwa i droga odwoławcza, którą przewiduje polskie prawo, mówi o tym, że osoba, której cofnięto poświadczenie bezpieczeństwa, może odwołać się do wyższej instancji, czyli nie do szefa służby kontrwywiadu, ale do pana premiera. I jeżeli pan premier podtrzyma decyzję szefa służby kontrwywiadu, to wtedy taka osoba korzysta ze ścieżki sądowej.
Pan minister Cenckiewicz wykorzystał dwie instancje, to znaczy instancję Sądu Wojewódzkiego Administracyjnego, która przyznała mu rację, że postępowanie kontrolne, na skutek którego zabrano mu poświadczenie, było wszczęte niezgodnie z prawem.
Jednakże ze względu na to, że wówczas podniosły się krzyki, że pan Cenckiewicz nie ma poświadczenia, choć w świetle prawa miał takie poświadczenie dalej, pan Cenckiewicz spokojnie czekał do wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, który jest prawomocny i ostateczny w tej sprawie.
- zaznaczył.
CZYTAJ WIĘCEJ: NSA oddala skargi KPRM. Sprawa Sławomira Cenckiewicza rozstrzygnięta [SZCZEGÓŁY]
"Dziękuję NSA!". Cenckiewicz zabrał głos po przegranej Tuska w sądzie
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Hity w sieci
Wiadomości
Sawicki uderza w Hennig-Kloskę: ma poważne zagrożenie, jeśli chodzi o dalsze funkcjonowanie jako minister
Płk Kozłowski komentuje sprawę Cenckiewicza. Odpowiada Dobrzyńskiemu: "Nie jestem w stanie wejść w tę głowę"
Najnowsze
Sawicki uderza w Hennig-Kloskę: ma poważne zagrożenie, jeśli chodzi o dalsze funkcjonowanie jako minister
Przegrana Tuska w sądzie. Bogucki: całkowita klęska rządowej machiny propagandy
Tusk i Czarzasty idą na rympał? „Wariant rosyjski” w sercu Warszawy!