Crystal Palace i Rayo Vallecano zagrają o triumf w Lidze Konferencji
Już w środowy wieczór poznamy zwycięzcę tegorocznej edycji Ligi Konferencji. W finale rozgrywanym w Lipsku zmierzą się Crystal Palace oraz Rayo Vallecano. Dla obu klubów będzie to największy europejski mecz w historii.
Historyczna szansa dla obu drużyn
Crystal Palace po raz pierwszy w historii dotarło do finału europejskich rozgrywek UEFA. Angielski zespół prowadzony przez Olivera Glasnera ma za sobą wymagającą drogę do finału. Londyńczycy wyeliminowali między innymi Fiorentinę oraz Szachtar Donieck, a wcześniej rywalizowali także z AEK Larnaka czy Zrinjskim Mostar.
Rayo Vallecano również pisze swoją europejską historię. Klub z madryckiej dzielnicy Vallecas imponował szczególnie ofensywnym stylem gry i w fazie ligowej pokonał między innymi Lecha Poznań oraz Jagiellonię Białystok. W fazie pucharowej Hiszpanie okazali się lepsi od Samsunsporu, AEK Ateny oraz Strasbourga.
Anglicy faworytem finału
Choć Crystal Palace jest uznawane za faworyta spotkania, Rayo Vallecano wielokrotnie pokazywało już w tym sezonie, że potrafi sprawiać niespodzianki. Hiszpański zespół słynie z intensywnego pressingu i bardzo agresywnej gry bez piłki.
Obie drużyny preferują ofensywny futbol, dlatego wiele wskazuje na to, że finał w Lipsku może przynieść sporo sytuacji bramkowych.
Najważniejsze informacje o finale
Finał Ligi Konferencji pomiędzy Crystal Palace a Rayo Vallecano odbędzie się w środę 27 maja na Red Bull Arenie w Lipsku. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 21:00. Sędzią meczu będzie Włoch Maurizio Mariani.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
GUS opublikował nowe dane o bezrobociu. Ilu Polaków nie ma pracy?
„Ktoś śledził działania służb?” Niepokojące ustalenia po akcji w domu rodziny prezydenta RP
Trzy ciosy w Donalda Tuska! Czy Kraków to początek końca koalicji 13 grudnia?