Francja płonie, a Macron szaleje na skuterze wodnym
Francuski prezydent Emmanuel Macron znalazł się pod ostrzałem krytyki po publikacji zdjęć z wakacji w tygodniku „Paris Match”. Fotografie, na których szef państwa uprawia sporty wodne – w tym jet-ski – pojawiły się w momencie, gdy Francję nękają fale upałów i historyczne pożary.
Prezydent Emmanuel Macron wywołał falę krytyki po tym, jak na okładce i w reportażu tygodnika „Paris Match” ukazano go podczas wakacji w prezydenckiej rezydencji Fort de Brégançon na południu Francji. Zdjęcia przedstawiają 48-letniego prezydenta m.in. na skuterze wodnym (jet-ski), podczas foil surfingu oraz innych aktywności wodnych. Tytuł okładki brzmiał „Ostatnie lato u sterów” – w nawiązaniu do zbliżającego się końca drugiej i ostatniej kadencji Macrona w 2027 roku.
Reportaż ukazał się w okresie, gdy Francja zmaga się z serią fal upałów, suszą oraz pożarami lasów o historycznej skali (według doniesień spłonęło ponad 120 tys. hektarów). Krytyka napływa przede wszystkim ze strony lewicowej opozycji. Marine Tondelier, liderka ekologów i kandydatka na prezydenta, określiła francuskie lato jako „apokaliptyczne” i zarzuciła Macronowi, że „funduje sobie reklamowy reportaż o swoich wakacjach”. Na platformie X ironicznie napisała: „Emmanuel Macron: «Widzieliście, jaką prędkość ma mój wielki jet-ski?»”, zestawiając zdjęcie z okładki z ofiarami upałów, suszy i pożarów.
Pierwszy sekretarz Partii Socjalistycznej Olivier Faure skomentował już w czwartek: „Podczas upałów, gdy Francja płonie, gdy część Francuzów nie mogła wyjechać na wakacje, prezydent bawi się na jet-ski w Brégançon. To jest ten przekaz? Bardzo udany!”. Komunistyczny senator Pierre Ouzoulias stwierdził, że wolałby zobaczyć prezydenta „w wozie strażackim pomagającym gasić pożar – tam powinno być jego miejsce”. Dodał, że po takim lecie pokazywanie prezydenta na wakacjach „nie odpowiada poziomowi niepokoju ludności”. Deputowana prawicy (Rassemblement National) Edwige Diaz uznała zdjęcia za „niezręczność”, ale podkreśliła, że „każdy ma prawo do wakacji” i istnieją ważniejsze tematy.
Otoczenie Macrona poinformowało, że fotograf nie otrzymał żadnego autoryzowanego dostępu. „Co roku od dziewięciu lat pojawiają się skradzione zdjęcia prezydenta” – stwierdzono. Sam reportaż opisuje wakacje jako „pracowite”: prezydent spędza dni przy telefonie, w forcie urządzono biuro, a wolny czas wypełniają treningi bokserskie i bieganie. Warto zauważyć, że na tej samej stronie „Paris Match” znalazło się też zdjęcie sojusznika Faure’a – Raphaëla Glucksmanna – całującego partnerkę na plaży na Korsyce. Lewicowi politycy jednak koncentrują krytykę wyłącznie na prezydencie. Sprawa przypomina wcześniejsze kontrowersje związane z wakacyjnymi zdjęciami Macrona z Fort de Brégançon.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X