Nieznański w Republice: trzeba ustalić, dlaczego Zondacrypto upadła. To zburzy narrację rządu
Najważniejsze jest ustalenie przyczyn upadku Zondacrypto i odtworzenie dokładnej osi czasu wydarzeń – przekonywał na antenie Republiki Michał Nieznański z Konfederacji. Zdaniem polityka może to podważyć narrację rządu dotyczącą regulacji rynku kryptowalut. Gość Republiki mówił również o sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego, kandydaturze Macieja Berka oraz polityce migracyjnej.
Konfederacja chce ujawnienia przelewów
Porannym gościem Republiki był Michał Nieznański z Konfederacji. Jednym z głównych tematów rozmowy była sprawa Zondacrypto. Polityk przekonywał, że w publicznej dyskusji zbyt mało uwagi poświęca się najważniejszemu – ustaleniu przyczyn upadku firmy.
Nieznański wskazywał, że prokuratura powinna przede wszystkim ustalić, co doprowadziło do upadku Zondacrypto:
— Czy my powinniśmy tłumaczyć jedną rzecz i do czego powinna dochodzić teraz prokuratura? Bo nam umyka najważniejszy temat tej sprawy. Dlaczego Zonda Krypto upadła? To jest najważniejsza afera, bo na tym stracili Polacy pieniądze. Więc trzeba ustalić, co się wydarzyło, że Zonda Krypto upadła. Czy była piramidą finansową? Dużo wskazuje, że była — mówił.
Według przedstawiciela Konfederacji kluczowe będzie umieszczenie kolejnych wydarzeń na osi czasu. Jego zdaniem mogłoby to podważyć argumentację rządu dotyczącą zawetowanych przez prezydenta Karola Nawrockiego przepisów:
— Ustalenie przyczyny upadku Zonda Krypto i umieszczenie jej na osi czasu zburzy narrację rządu. Bo ustalenie tego, co się tam wydarzyło, pokaże nam, że ani żadna ich ustawa, którą przygotowywali, dwa razy nie dosięgnęłaby Zonda Krypto, bo po pierwsze działali z Estonii, a po drugie byłoby już za późno. Po trzecie pokaże nam, że rząd Donalda Tuska i jego służby tę informację miały i nie przekazały. I to będzie również na osi czasu. I padnie ten cały mit blokowania ustawy przez pana prezydenta Karola Nawrockiego — stwierdził Nieznański.
Polityk podkreślił, że jego ugrupowanie oczekuje transparentności w sprawie. Zaapelował o ujawnienie przepływów finansowych związanych z Zondacrypto:
— My jako Konfederacja chcielibyśmy transparentności w tym procesie. Proszę bardzo, panie ministrze, ujawnij pan wszystkie przelewy Zonda Krypto. Macie te dokumenty, pokażcie, do kogo leciały pieniądze. I tam się okaże, że leciały od prawa do lewa, wszędzie. Bo Zonda Krypto robiła sobie bardzo dobrą legendę do złej gry. Sponsorowała wszystko, co się dało — powiedział.
Nieznański zwrócił przy tym uwagę, że firma przez lata budowała wizerunek poważnego podmiotu działającego na rynku kryptowalut:
— Ta firma pokazywała się jako naprawdę dobrze działająca. No ale Amber Gold też miało piękne biura, ludzie przychodzili, reklamy. […] Zonda jednak na tym rynku dość długo działała, więc też miała taką łatkę firmy, która chyba nie jest jednak piramidą finansową, skoro tak długo działa. […] Pokazywało ludziom, że jest to firma z aspiracjami, która chce naprawdę zawładnąć tym rynkiem kryptowalut i wygląda to wszystko dobrze — mówił.
Jednocześnie przestrzegł, że każda inwestycja wiąże się z możliwością utraty środków:
— Ja przestrzegam państwa przed jedną rzeczą, o której wam Tusk nie powie. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem. Jeśli inwestujecie w takie rzeczy, możecie stracić pieniądze — zaznaczył.
Atak władzy na TK
Drugim istotnym tematem rozmowy była sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz wybór Macieja Berka na sędziego TK. Nieznański bardzo krytycznie oceniał działania obecnej większości. Odnosząc się szerzej do przyszłości TK, polityk Konfederacji opowiedział się za tzw. resetem konstytucyjnym i próbą wypracowania rozwiązania akceptowalnego przez główne siły polityczne:
— Trzeba zrobić ten już sławny reset konstytucyjny. […] Powrót do 2015 roku. Czyli wszystkich sędziów odwołujemy, powołujemy wszystkich apolitycznych. A co znaczy apolitycznych? Przynajmniej takich, którzy nigdy nie pokazali [swojego zaangażowania politycznego]. W takim razie ten reset musiałby się odbyć w bardzo szerokiej konsultacji politycznej, nie tylko przedstawicieli polskiego parlamentu, ale i prezydenta — mówił.
Jak argumentował, celem takiego porozumienia powinno być przede wszystkim przywrócenie normalnego funkcjonowania Trybunału, a nie obsadzanie go osobami związanymi z kolejnymi obozami politycznymi:
— Pytanie, o co nam chodzi? O wsadzanie swoich sędziów na stanowiska? O to, żeby Trybunał działał tak, jak powinien działać. Według mnie przynajmniej chodzi o to, żeby Trybunał działał i orzekał dla Polaków. Bo to jest najważniejsze. W całej tej przepychance personalnej na końcu obywatel nie dostaje nic — podkreślił.
Nieznański przekonywał, że spór o status sędziów powoduje coraz większą niepewność zarówno wśród obywateli, jak i samych przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości:
— Sędziowie zadają sobie pytanie, czy nie zostanę odwołany z tej sprawy, bo zaraz ktoś podważy mój status i powie, że jestem neo-sędzią i zostanę wykluczony. Dlatego my już nie widzimy innego wyboru niż reset konstytucyjny, doskonale wiedząc, że musimy się dogadać ze wszystkimi siłami — powiedział.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X