Cenckiewicz: nie wierzę, że Stróżyk honorowo poda się do dymisji
Gośćmi Danuty Holeckiej w telewizji Republika byli mecenas Alicja Kurek, była oficer służby kontrwywiadu wojskowego oraz profesor Sławomir Cenckiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Mecenas Kurek podkreśliła, że wyrok który zapadł jest prawomocny, całkowicie wyjaśnia sprawę i powoduje wprost, że to już koniec tej sprawy.
Od tego wyroku nie przysługuje już żaden środek zaskarżenia, więc wiemy, że dzisiejszy dzień kończy to postępowanie w sposób definitywny. Sąd wprost oceniając decyzję Prezesa Rady Ministrów jak i Służby Kontrwywiadu Wojskowego wskazał jasno, że w tym postępowaniu doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego co nie budziło wątpliwości w świetle zgromadzonego materiału dowodowego. Co oznacza, że więcej w tej sprawie nie da się i nie można już zrobić. Widzimy i słyszymy, że są jednak podejmowane próby czegoś robienia przy tej sprawie, ale to nie są żadne poważne sytuacje. Jednak logika nie ma tu nic do rzeczy i widzimy, że znowu mamy jakieś odwołanie się do pewnej praktyki i stosowania przepisów, a nie powoływania się na konkretny przepis prawa, co powinno nastąpić.
- mówiła mecenas Kurek.
Sławomir Cenckiewicz podkreślił, że tak naprawdę to, co zrobiono, było próbą zniszczenia życia jemu jako naukowcowi i urzędnikowi oraz uderzyć w urząd prezydenta RP.
Dlatego musi pojawić się pytanie. kto za tym wszystkim stoi, jak mawiał Wojciech Jaruzelski - mówił z ironią prof. Cenckieiwcz. - Jarosław Stróżyk w erze Jaruzelskiego wstępował do już do Ludowego Wojska Polskiego i przysięgał na wierność Związkowi Sowieckiemu w roku 1987. I nie ulega dla mnie wątpliwości, że organizatorem tego, co się działo w związku z bezprawnym cofnięciem poświadczenia bezpieczeństwa jest szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Jarosław Stróżyk. Skoro teraz obie instancje sądowe, bo w WSA i NSA uznały, że jego działania były bezprawne, to powinien podać się do dymisji.
- podkreślał prof. Cenckiewicz.
Padło pytanie czy nie powinno w tym momencie nastąpić ściganie z urzędu za tego typu czyny. Sławomir Cenckiewicz wyjaśniał, że takie sprawy nie są ścigane z urzędu.
Ale jest jeszcze coś takiego jak honor i pan Stróżyk powinien honorowo podać się do dymisji. Nie wierzę w to jednak i zaapelowałem do tego, kto ukrywa się w całej tej sprawie, czyli Władysława Kosiniaka-Kamysza, ministra obrony narodowej nadzorującego Służbę Kontrwywiadu Wojskowego: niech po prostu uporządkuje te sprawy i pozbędzie się tego człowieka, który zrobił pośmiewisko ze Służby Kontrwywiatu Wojskowego, wikłając tę służbę w bardzo duży konflikt polityczny w Polsce. Teraz zamiast przyjąć prawomocny wyrok do wiadomości i wycofać się bo orzeczenie jest ostateczne próbuje się tworzyć nowe fakty i zastraszać poprzez ABW urzędników.
- mówił Cenckiewicz.
Wrócono również do sprawy ujawnienia danych karty medycznej i Sławomira cenckiewicza przez pracownika Agory wydającej jeden z niszowych periodyków. Jak mówiła mecenas Kurek ta sprawa jest w toku i idzie w dobrym kierunku.
Poniżej dokument, który wskazuje że ABW bez jakiejkolwiek podstawy prawnej straszy urzędników przed udostępnianiem szefowi BBN informacji niejawnych, pomimo prawomocnego wyroku sądu stwierdzającego, że Sławomir Cenckiewicz posiada poświadczenie bezpieczeństwa.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X