Nie żyje Anne Schedeen. Gwiazda serialu „ALF” miała 77 lat
W wieku 77 lat odeszła Anne Schedeen, uwielbiana jako serialowa mama, Kate Tanner. Najbliżsi pożegnali ją w sieci wyjątkowym, dalekim od oficjalnych komunikatów wpisem.
Informacja o śmierci aktorki pojawiła się w poniedziałek 15 czerwca na jej profilu na Facebooku. Rodzina zrezygnowała z podawania przyczyny zgonu, stawiając na niezwykle osobiste wspomnienie.
Oto pełna treść opublikowanego oświadczenia:
„Z najcięższym sercem informujemy, że Annie odeszła w spokoju. Pozostawia po sobie niezwykłe dziedzictwo twórczej energii, błyskotliwego humoru, radości z rodziny, uwielbienia dla małych psów, żarliwej nienawiści do Trumpa, pasji do buszowania po second-handach i zamiłowania do dobrych opowieści. [...] Jesteśmy zrozpaczeni po jej stracie. Kochaliśmy ją tak bardzo, podobnie jak inni, którzy ją poznali. Nie sposób wyobrazić sobie życia bez niej. Jednak, jak nam powtarzała: 'zawsze jestem wami'. I ma rację. Wspomnienia, sztuka, śmiech do bólu brzucha, ręcznie robiona biżuteria, obrazy olejne, rzeźby, kostiumy i cała jej radość życia wciąż są z nami. Wznieście margaritę na jej cześć”
Schedeen zdobyła globalną popularność dzięki roli Kate Tanner w sitcomie „ALF” - zagrała tam we wszystkich 97 odcinkach. Choć po tym sukcesie szybko przeszła na aktorską emeryturę, widzowie nigdy o niej nie zapomnieli. W życiu prywatnym udowodniła, że wielka miłość w Hollywood jest możliwa - z mężem Christopherem Barrettem spędziła razem 55 lat. Gwiazda osierociła córkę Taylor.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X