Część migrantów z Ceuty szuka w mieście mieszkań na wynajem
Hiszpański portal Gaceta.es, który od początku opisuje kryzys migracyjny w Ceucie pisze, że agencje nieruchomości działające w enklawie informują o nietypowych propozycjach składanych przez osoby, które przedostały się z Maroka pod koniec lipca. Potencjalni najemcy mają oferować nawet 5000 euro dodatkowej zapłaty za znalezienie mieszkania, a w niektórych przypadkach deklarują gotowość opłacenia czynszu za cały rok z góry.
Część migrantów z Ceuty dysponuje sporą gotówką
Jedna z kobiet pracujących w branży nieruchomości, która zastrzegła anonimowość, opowiedziała portalowi The Objective o szczególnie wysokiej propozycji finansowej.
Osobiście zaoferowano mi 5000 euro, jeśli uda mi się znaleźć dla nich mieszkanie do wynajęcia – relacjonowała.
Według agentki część osób, które niedawno znalazły się w Ceucie, dysponuje znaczną ilością gotówki. Jej biuro zdecydowało jednak, że nie będzie zawierać takich umów, ponieważ potencjalni lokatorzy nie są w stanie przedstawić zabezpieczeń wymaganych przez właścicieli mieszkań.
Podobne sytuacje opisuje przedstawiciel innej agencji nieruchomości w Ceucie. Jak twierdzi, niektórzy zainteresowani proponują uregulowanie z góry czynszu za dwanaście miesięcy. Zdarza się również, że pieniądze mają pochodzić od krewnych mieszkających w Maroku, którzy w ten sposób próbują ułatwić swoim bliskim zawarcie umowy najmu.
Kolejny pośrednik mówi z kolei o zgłoszeniach od „całych rodzin” poszukujących lokum.
Najpierw prosimy o dowód dochodu lub wynagrodzenia. A oni oczywiście go nie mają. I chcą przekupić cię pieniędzmi – stwierdził.
Także ten agent nie zdecydował się na sfinalizowanie takich umów. Jak przekonuje, część potencjalnych klientów zarzucała mu rasizm, gdy domagał się przedstawienia standardowych dokumentów i zabezpieczeń wymaganych przy wynajmie nieruchomości.
Coraz więcej konkretnych ofert finansowych
Obecna sytuacja jest rozwinięciem zjawiska obserwowanego przez miejscowe biura już na początku sierpnia. Wówczas agencje zaczęły otrzymywać coraz więcej telefonów z Maroka. Kontaktować mieli się krewni i znajomi osób, które przedostały się do Ceuty, poszukując dla nich mieszkań.
Obecnie część zapytań przybrała formę konkretnych propozycji finansowych. Potencjalni najemcy deklarują zapłatę czynszu za rok z góry albo dodatkową kwotę sięgającą 5000 euro za pomoc w uzyskaniu dostępu do mieszkania. Jednocześnie nie są w stanie przedstawić dokumentacji pozwalającej potwierdzić źródło i stabilność ich dochodów.
Hiszpanie boją się o swoje letnie lokum
Dodatkowym źródłem napięcia mają być obawy przed bezprawnym zajmowaniem nieruchomości. Według jednego z przedstawicieli branży część właścicieli, którzy na co dzień przebywają w kontynentalnej części Hiszpanii, zdecydowała się wrócić do Ceuty, aby osobiście doglądać swoich mieszkań i domów.
Postanowili wrócić, aby zapobiec squattingowi. Ludzie włamują się do domów, wdzierając się do środka – relacjonuje rozmówca.
Niepewność ma już wpływać na lokalny rynek nieruchomości. Według przedstawicieli agencji w ostatnich tygodniach zauważalnie wzrosła liczba właścicieli decydujących się na wystawienie swoich nieruchomości na sprzedaż.
Źródło: Republika, Gaceta, The Objective
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X