Jeden mecz na mundialu i koniec. Selekcjoner Tunezji stracił pracę
Reprezentacja Tunezji jako pierwsza wywołała kadrowe trzęsienie ziemi podczas trwających mistrzostw świata. Według medialnych doniesień stanowisko stracił Sabri Lamouchi, a decyzja zapadła po porażce 1:5 ze Szwecją. Wszystko wskazuje na to, że jest to pierwszy przypadek zwolnienia selekcjonera po inauguracyjnym meczu mundialu.
Koniec po zaledwie pięciu spotkaniach
Sabri Lamouchi miał poprowadzić Tunezję przez mistrzostwa świata, ale jego misja zakończyła się już po pierwszym meczu turnieju. Jak informują zagraniczne media, tunezyjska federacja podjęła decyzję o rozstaniu ze szkoleniowcem po dotkliwej porażce 1:5 ze Szwecją. Na ocenę pracy trenera wpłynęły także wcześniejsze wyniki zespołu, który przed mundialem przegrał sparing z Belgią 0:5.
Lamouchi objął reprezentację po ostatnim Pucharze Narodów Afryki i prowadził ją jedynie w pięciu spotkaniach. W tym czasie Tunezja odniosła jedno zwycięstwo, raz zremisowała i poniosła trzy porażki. Według części dziennikarzy wokół kadry od miesięcy narastały również kontrowersje dotyczące doboru zawodników.
Jeżeli doniesienia się potwierdzą, Lamouchi zapisze się w historii mundiali jako pierwszy selekcjoner zwolniony po rozegraniu zaledwie jednego meczu na mistrzostwach świata. Już 20 czerwca Tunezyjczycy zmierzą się z Japonią i do tego spotkania najprawdopodobniej przystąpią pod wodzą nowego szkoleniowca.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X