Niemcy przed politycznym wstrząsem. AfD może zadać potężny cios Merzowi
Niedzielne wybory w Saksonii-Anhalt mogą okazać się poważnym ciosem dla kanclerza Friedricha Merza. Sondaże wskazują na zdecydowane zwycięstwo AfD, a w CDU coraz głośniej dyskutuje się zarówno o przyszłości politycznej kanclerza, jak i o utrzymywaniu tzw. zapory ogniowej wobec ugrupowania.
W CDU rozmawiają o przyszłości kanclerza
Niemiecka polityka może stanąć przed jednym z najpoważniejszych wstrząsów ostatnich lat. W niedzielę mieszkańcy Saksonii-Anhalt wybiorą nowy parlament krajowy. Według przedwyborczych sondaży zdecydowanie największe poparcie ma uzyskać Alternatywa dla Niemiec. CDU kanclerza Friedricha Merza ma znaleźć się dopiero na drugim miejscu. Szczególne znaczenie będzie miała skala zwycięstwa AfD. Gdyby ugrupowanie zdobyło bezwzględną większość, mogłoby po raz pierwszy samodzielnie utworzyć rząd w jednym z niemieckich landów. Jak wskazuje POLITICO, byłby to zarazem pierwszy przypadek po II wojnie światowej, gdy partia określana przez niemiecki polityczny mainstream jako skrajnie prawicowa zdobyłaby realną władzę na tym poziomie.
Sam kanclerz przed wyborami unikał spekulacji dotyczących sytuacji, która może powstać po ogłoszeniu wyników:
— Nie spekuluję dziś na temat tego, co wydarzy się dzień po wyborach. Ocenimy sytuację w świetle wyników wyborów i zrobimy wszystko, co możemy, aby zapobiec dostaniu się Saksonii-Anhalt w ręce radykałów — powiedział Friedrich Merz w wywiadzie telewizyjnym.
Problem CDU nie kończy się jednak na ewentualnej samodzielnej większości AfD. Jeżeli partii zabraknie mandatów do samodzielnego rządzenia, chadecy będą musieli szukać rozwiązania pozwalającego stworzyć większość bez udziału zwycięskiego ugrupowania.
Merz wyklucza formalną współpracę zarówno z AfD, jak i z Die Linke. Przy obecnych prognozach wyborczych może to doprowadzić do powstania rządu mniejszościowego CDU z SPD, być może również z Zielonymi. Taka konstrukcja mogłaby jednak pozostawać uzależniona od głosów Die Linke przy wyborze premiera landu oraz uchwalaniu ustaw.
Taki wariant już wywołuje sprzeciw części chadeków. Jedna z lokalnych struktur CDU odrzuciła możliwość funkcjonowania gabinetu uzależnionego od przychylności Die Linke:
— Model, który daje Lewicy faktyczne prawo weta wobec całej działalności centroprawicowego rządu, jest nie do zaakceptowania — napisano w dokumencie lokalnych polityków CDU.
W partii coraz wyraźniej powraca również spór o tzw. zaporę ogniową, czyli zasadę wykluczającą współpracę CDU z AfD. Część konserwatystów uważa, że strategia ta w praktyce wzmacnia Alternatywę dla Niemiec, ponieważ zmusza CDU do szukania porozumień z ugrupowaniami lewicowymi.
Premier Saksonii Michael Kretschmer już w lipcu krytycznie odnosił się do dotychczasowej strategii:
— Każdy, kto nadal mówi o zaporach ogniowych, nie rozpoznał znaków czasu — stwierdził polityk CDU.
Wybory odbywają się w szczególnie trudnym momencie dla Merza. Według POLITICO po 16 miesiącach sprawowania urzędu jest on najmniej popularnym kanclerzem w historii prowadzonych pomiarów. Wśród chadeków mają już pojawiać się dyskusje o scenariuszu zmiany szefa rządu, określanym w Niemczech jako „Kanzlertausch”.
Julian Schache, polityk CDU z Magdeburga, przyznał, że dalsze niepowodzenia wyborcze mogą zwiększyć presję na kanclerza:
— Biorąc pod uwagę niezadowolenie, wyniki sondaży oraz fakt, że w przyszłym roku odbędą się kolejne wybory, presja na fundamentalną zmianę będzie naturalnie rosła. Mogę sobie wyobrazić, że niektórzy będą naciskać na Friedricha Merza, aby ustąpił. Czy jednak jest to rozwiązanie, dopiero się okaże — powiedział.
Napięcie widać również podczas kampanii. Merz rzadko pojawiał się ostatnio na wschodzie kraju, a podczas wcześniejszych wizyt spotykał się z gwizdami. W trakcie jednej z nich przeciwnicy nazywali go m.in. „Pinokiem” i „podżegaczem wojennym”.
Saksonia-Anhalt może być dopiero początkiem większego problemu CDU. AfD jest wskazywana również jako faworyt wyborów w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, a wysokie notowania osiąga nawet w tradycyjnie bardziej lewicowym Berlinie. W przyszłym roku zaplanowane są kolejne cztery wybory krajowe. Dlatego niedzielne głosowanie będzie miało znaczenie wykraczające daleko poza granice jednego landu. Zarówno samodzielne rządy AfD, jak i próba stworzenia przez CDU gabinetu zależnego od głosów lewicy mogą pogłębić wewnętrzny konflikt w partii Merza i ponownie postawić pytanie o polityczną przyszłość kanclerza.
Najnowsze
Ceremonia pogrzebowa króla Norwegii Haralda V. Prezydent Karol Nawrocki weźmie udział w uroczystościach
Arcydzieła z Watykanu trafiły do Siedlec. Nuncjusz apostolski zachęca do odwiedzenia wyjątkowej wystawy
Pacyfikacja policji podczas pikiety pro-life. Interweniuje Dariusz Matecki