Jabłczyńska w obronie... Szelągowskiej. „Mam nadzieję, że to się skończy”
Joanna Jabłczyńska nie zamierza odpowiadać Dorocie Szelągowskiej tym samym. Gdy zapytano ją o falę ataków na prezenterkę, zdecydowanie stanęła przeciwko hejtowi.
Najpierw sama znalazła się na celowniku Doroty Szelągowskiej, teraz apeluje, żeby internauci przestali atakować jej dawną oponentkę. Joanna Jabłczyńska zabrała głos po kolejnych ostrych komentarzach kierowanych w stronę prezenterki.
Aktorka przyznała, że zachowanie Szelągowskiej było dla niej zaskoczeniem. Przypomniała, że wcześniej publicznie wypowiadała się o niej dobrze.
„Jest to okropne, zdecydowanie. Nie lubię hejtu w żadnej postaci. Mi też jest przykro, chociaż ja na Dorotę ani słowa nie powiedziałam w jakimkolwiek temacie. Do tej pory wyrażałam się o niej w samych superlatywach, nawet parę tygodni temu gdzieś w rolce powiedziałam, że poznałyśmy się po latach i miałam wrażenie, że od razu złapałyśmy wspólny język i że to jest super dziewczyna, więc bardzo mnie zdziwiło to, co się wydarzyło, ale absolutnie nikt nie zasługuje na taki hejt.”
Jabłczyńska oddziela jednak krytykę zachowania Szelągowskiej od tego, co dzieje się obecnie w komentarzach. Jej zdaniem internauci zaczęli wykraczać daleko poza ocenę jednej konkretnej sytuacji.
„Jestem przeciwna temu i mam nadzieję, że to się skończy. Po drugiej stronie mamy żywą osobę, która ma rodzinę, swoje życie prywatne. Każdy ma jakąś wytrzymałość psychiczną. Ja nie mówię, żeby pochwalać pewne zachowania, no ale to były jednostkowe zachowania, to się wydarzyło. Absolutnie uważam, że nie było to pozytywne, można o tym powiedzieć kulturalnie, wyrazić swoją krytykę, a z tego co widzę, to do piątego pokolenia Dorotę hejtują, wyciągają jakieś brudy kompletnie niepotrzebnie.”
Cała historia zaczęła się od obsady kontynuacji „Nigdy w życiu!”. Jabłczyńska mówiła o swoim rozczarowaniu tym, że nie wróci jako Tosia. Niedługo później Szelągowska opublikowała nagranie, w którym zarzucała aktorce manipulację i nazwała ją „złym człowiekiem”.
Materiał zniknął, a Szelągowska później przeprosiła. Internetowa burza jednak nie ucichła – pod jej kolejnymi postami pojawiły się wezwania do bojkotu programu, a nawet komentarze dotyczące jej dalszej obecności w TVN.
Źródło: Instagram.com/dotindotin
Źródło: Instagram.com/@joannajablczynska
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X