Wystąpił o azyl jako prześladowany gej. Ściema wyszła na jaw
Kameruńczyk Marius Kamna otrzymał status uchodźcy w Wielkiej Brytanii, przekonując władze, że grozi mu prześladowanie z powodu homoseksualizmu. Okazało się jednak, że w ojczyźnie zostawił żonę i syna, co wywołało kontrowersje wokół wiarygodności jego wniosku.
35-letni Marius Kamna, obywatel Kamerunu, przybył do Wielkiej Brytanii w 2021 roku na tymczasową wizę, aby wziąć udział w międzynarodowej konferencji klimatycznej ONZ w Glasgow. Zamiast wrócić do domu, złożył wniosek o azyl, argumentując, że w swoim kraju jest prześladowany z powodu orientacji homoseksualnej. Władze brytyjskie uznały jego relację za wiarygodną – w Kamerunie homoseksualizm jest nie tylko piętnowany społecznie, ale również penalizowany – i przyznały mu status uchodźcy.
Później dziennik „Daily Mail” ujawnił zaskakujące fakty: Kamna ma w Kamerunie żonę (z którą zawarł małżeństwo) oraz syna, o których nie wspomniał w swojej pierwotnej aplikacji. Mężczyzna tłumaczy, że małżeństwo heteroseksualne było wynikiem silnych nacisków rodzinnych i społecznych – świadomym wyborem, by ukryć swoją prawdziwą tożsamość i uniknąć prześladowań. Twierdzi, że od nastolatków identyfikuje się jako gej, a związek z żoną oraz pojawienie się dziecka miały służyć wyłącznie „maskowaniu” w homofobicznym środowisku.
Obecnie Kamna mieszka w Walii, pracuje jako mechanik pojazdów ciężarowych i regularnie przesyła pieniądze na utrzymanie syna, z którym utrzymuje kontakt. Sam przyznaje, że w nowym miejscu zamieszkania spotykał się z plotkami i konfliktami sąsiedzkimi dotyczącymi jego życia prywatnego i statusu imigracyjnego, co zmusiło go do kolejnej przeprowadzki.
Sprawa wpisuje się w szerszy brytyjski debata na temat wniosków o azyl opartych na orientacji seksualnej – stanowią one ok. 2% wszystkich aplikacji. Krytycy wskazują na trudności w weryfikacji takich relacji i ryzyko nadużyć, natomiast organizacje pomocowe podkreślają, że w krajach takich jak Kamerun osoby LGBTQ+ często zmuszone są do zawierania fikcyjnych małżeństw heteroseksualnych dla własnego bezpieczeństwa. Historia Kamny stała się kolejnym przykładem, jak skomplikowane i kontrowersyjne bywają oceny wiarygodności w tego typu postępowaniach azylowych.