Ministerstwo Zdrowia: albo 700 porodów w roku, albo zamkniemy oddział
Co najmniej 700 porodów rocznie, czyli średnio około dwóch dziennie – taki próg może stać się podstawowym warunkiem dalszego finansowania oddziałów położniczych według przygotowywanych przez Ministerstwo Zdrowia zmian.
O sprawie poinformowało Radio RMF FM.
Z analizowanego obecnie rozwiązania wynika, że w przypadku oddziałów przyjmujących mniej porodów o ich dalszym funkcjonowaniu miałyby decydować czynniki lokalne, takie jak odległość od najbliższej porodówki czy czas dojazdu. Jeśli dostęp do innego oddziału byłby utrudniony – na przykład ze względu na górzysty teren – placówka mogłaby otrzymywać finansowanie za gotowość do przyjęcia 400 porodów rocznie. Każdy poród ponad ten limit byłby rozliczany dodatkowo.
Kobiety, z którymi rozmawiał reporter RMF FM, podkreślają, że przy wyborze miejsca porodu zwracały uwagę przede wszystkim na doświadczenie personelu i liczbę odbieranych porodów. „Ciąża jest na tyle ważnym etapem życia, że patrzymy na to. Widziałam to też wśród znajomych, ale i w lokalnych grupach, w mediach społecznościowych. Czasami lepiej dojechać dalej, ale mieć pewność, że są ludzie, którzy porody przyjmują na co dzień, regularnie, że mają wprawę” – przyznają młode mamy.
Ministerstwo Zdrowia ma przedstawić szczegóły planowanych zmian w czerwcu. Wówczas mają zostać zaprezentowane mapy potrzeb zdrowotnych dotyczące opieki ginekologiczno-położniczej, które będą konsultowane m.in. z wojewódzkimi konsultantami w dziedzinie położnictwa.
Proponowane rozwiązania mogą oznaczać dalsze ograniczenie liczby oddziałów położniczych w kraju. Już dziś blisko 100 porodówek przyjmuje mniej niż 400 porodów rocznie, a tylko w ubiegłym roku działalność zakończyło 25 takich oddziałów.
Źródło: Republika, RMF FM
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X