Przybyli w dwie minuty. Nie zdążyli z ewakuacją przed eksplozją
Trzy osoby zginęły, a pięć odniosło obrażenia w wyniku eksplozji gazu, która zniszczyła dwukondygnacyjny kompleks mieszkalny w Dallas. Do wypadku doszło w chwili, gdy strażacy, wezwani na miejsce z powodu ulatniającego się gazu, przygotowywali się do ewakuacji budynku - podała AP.
Pierwsza grupa czterech strażaków dotarła na miejsce zaledwie w ciągu dwóch minut od zgłoszenia wycieku gazu. Przez około 10 minut ratownicy realizowali niezbędne procedury bezpieczeństwa: blokowali ulicę, lokalizowali źródło zagrożenia i przygotowywali zaopatrzenie w wodę.
Szef tamtejszej straży pożarnej i służb ratowniczych (Dallas Fire-Rescue), Justin Ball, podkreślił, że nie zmarnowano ani chwili, a działania swoich podwładnych określił mianem heroicznych.
Tuż przed tym, jak mieli wejść do środka i przeprowadzić ewakuację, doszło do eksplozji. Wprowadzenie wszystkich procedur bezpieczeństwa w życie wymagał czasu. Krytykowałbym ich, gdyby tego nie zrobili – oświadczył cytowany przez AP Justin Ball. Dodał, że żaden ze strażaków nie ucierpiał w wybuchu.
W katastrofie zginęło dziecko oraz dwie dorosłe osoby. W 23 lokalach zniszczonego budynku zamieszkiwało 19 rodzin.
Służby ratownicze, wykorzystując drony, psy tropiące oraz specjalistyczne zespoły, przeszukiwały zgliszcza do piątkowego poranka.
Nie ma osób zaginionych; gdyby tak było, nadal prowadzilibyśmy poszukiwania – zapewnił Ball.
Prawnik właściciela zniszczonego wybuchem apartamentowca, Geoff Henley, poinformował, że obiekt był w trakcie sprzedaży, a wynajęta przez potencjalnego nabywcę firma uszkodziła rurociąg podczas badań gruntu.
Właściciel jest wstrząśnięty obrotem spraw i głęboko ubolewa nad tym tragicznym finałem – mówił Henley.
Zdaniem ekspertów procedury strażaków były w pełni poprawne, ponieważ wycieki gazu są skrajnie nieprzewidywalne. Jerry Knapp z uczelni ds. kształcenia w zakresie bezpieczeństwa gazowego (Explosive Gas Academy) zaznaczył, że gaz może ulec zapłonowi nagle i bez ostrzeżenia.
W jednej chwili myślisz: nie wygląda to najgorzej, a w następnej rozlega się huk! – tłumaczył Knapp. Wstępne ustalenia Krajowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) wskazują na to, że powodem tragedii było uszkodzenie podziemnego gazociągu. Dostawy gazu do pobliskiej dzielnicy zostały wstrzymane.
Źródło: Republika/PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Powstaje metapolityczny startup! Ma chronić Europę, zwłaszcza przed Brukselą
Łatwogang znika z internetu! Ogłasza przerwę po ogromnych akcjach charytatywnych i tłumaczy się z „afery o lek”
NATO i Rumunia mówią „rosyjski dron”. Kreml zaprzecza