Szefernaker: rząd chce jeszcze bardziej skomplikować podatki
Rząd Donalda Tuska planuje głęboką reformę systemu podatkowego od 2027 roku, wprowadzając nowy próg PIT oraz wyższy CIT dla gigantów rynkowych. Zapowiedzi te wywołały natychmiastową reakcję Pałacu Prezydenckiego. Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker zarzucił premierowi skomplikowanie przepisów i przypomniał o alternatywnym projekcie prezydenta Karola Nawrockiego.
Donald Tusk przedstawił w środę założenia nowych zmian podatkowych, które mają wejść w życie w 2027 roku. Kluczowe modyfikacje obejmują:
- Wyższy drugi próg PIT: podniesienie limitu do 130 tys. zł (z obecnych 120 tys. zł).
- Nowa stawka podatkowa: wprowadzenie progu 24 proc. dla dochodów między 130 tys. zł a 150 tys. zł.
- Stawka 32 proc.: obejmie dopiero dochody powyżej 150 tys. zł (obecnie powyżej 120 tys. zł).
- Wyższy CIT dla dużych firm: wzrost z 19 do 22 proc. dla podmiotów o rocznych przychodach ponad 50 mln euro (ok. 200 mln zł) oraz grup kapitałowych.
- Niższy limit dla ryczałtowców: zapowiedź ograniczeń dla tej formy opodatkowania.
Według Kancelarii Premiera zmiany mają chronić klasę średnią. Dzięki nowej skali odsetek podatników w najwyższym progu (32 proc.) spadnie z prognozowanych 14 proc. do 7,2 proc.
Do rządowych planów krytycznie odniósł się na platformie X Paweł Szefernaker, szef gabinetu prezydenta RP. Zarzucił on rządzącym złamanie obietnic wyborczych dotyczących kwoty wolnej od podatku.
„Mamy skomplikowane podatki? Rząd chce je jeszcze bardziej skomplikować (...). Nowa stawka PIT: 24 proc. i do tego wyższy CIT dla firm i niższy limit dla ryczałtowców. Krótko mówiąc: więcej liczenia, więcej zasad, więcej zamieszania” – napisał Szefernaker.
Szefernaker podkreślił, że zmiany można przeprowadzić w sposób znacznie prostszy. Przypomniał o projekcie ustawy „PIT Zero. Rodzina na plus”, który prezydent Karol Nawrocki złożył w sierpniu 2025 roku.
Główne założenia propozycji prezydenckiej to podniesienie progu podatkowego do 140 tys. zł dla wszystkich obywateli, całkowity brak PIT dla rodziców wychowujących co najmniej dwoje dzieci (do limitu 140 tys. zł na osobę).
Zdaniem otoczenia prezydenta, projekt ten gwarantuje prostsze rozliczenia i pozostawia więcej pieniędzy w kieszeniach polskich rodzin, bez konieczności tworzenia nowych, skomplikowanych stawek podatkowych.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Szefernaker: rząd chce jeszcze bardziej skomplikować podatki
PiS alarmuje przed Ministerstwem Zdrowia. "Stan służby zdrowia zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polaków"
Ciemnogród wraca do Osieka. 30 lat po pierwszym zlocie Wojciech Cejrowski znów zaprasza na Kociewie