Nowa broń Rosji coraz większym problemem dla Ukrainy. Kijów szuka taniej odpowiedzi
Rosja na dużą skalę wprowadza do walki drony z silnikami odrzutowymi, które rozwijają trzykrotnie większą prędkość niż dotychczas używane Shahedy – podał w czwartek „New York Times”. Broń ta przeciąża obronę powietrzną Ukrainy i wymusza używanie kosztownych rakiet przy strącaniu takich dronów.
Rosja znalazła sposób na przeciążenie ukraińskiej obrony powietrznej
W ostatnich miesiącach nastąpił gwałtowny wzrost wykorzystania przez siły rosyjskie dronów odrzutowych, łączących cechy tanich bezzałogowców i pocisków manewrujących. Rzecznik Sił Powietrznych Ukrainy pułkownik Jurij Ihnat poinformował, że tylko w lipcu użycie tego typu maszyn wzrosło pięciokrotnie. Z kolei doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego ds. technologii wojskowych Serhij Beskrestnow przekazał nowojorskiemu dziennikowi, że w lipcu wykryto 1500 odrzutowych dronów, a w sierpniu już 3000.
Nowe drony rozwijają prędkość do ok. 600 km/h, czyli niemal trzykrotnie większą niż dotychczasowe modele z silnikami tłokowymi. Pozwala to transportować cięższe ładunki wybuchowe, latać wyżej i na większe odległości. Większa prędkość dronów drastycznie skraca czas jaki mają na reakcję ukraińscy cywile po ogłoszeniu alarmu przeciwlotniczego.
Austriacki analityk wojskowy Franz-Stefan Gady powiedział „NYT”, że nowa broń stanowi jakościowy skok na polu walki. „To w rzeczywistości tanie pociski manewrujące”
– uważa ekspert.
„NYT” twierdzi, że Ukraińcy już dawno przyzwyczaili się do rozpoznawania odgłosów dronów typu Shahed, porównywanych do brzęczenia motoroweru, jednak drony z napędem odrzutowym są inne. Niektórzy opisują ten dźwięk jako cichsze szumienie samolotu lub gwizd.
Odrzutowe drony są poza zasięgiem ukraińskich mobilnych grup strzeleckich korzystających z karabinów maszynowych. Do zestrzeliwania tych maszyn ukraińskie wojsko jest zmuszone wykorzystywać myśliwce oraz zaawansowane systemy rakietowe ziemia-powietrze, co stwarza ryzyko szybkiego wyczerpania zapasów amunicji.
Gady zauważa jednak, że produkcja silników odrzutowych jest znacznie droższa i uzależniona od trudniej dostępnych komponentów niż w przypadku silników tłokowych, co tworzy barierę w masowej produkcji nowych dronów.
Cała logika tej klasy broni opiera się na masowości, co wymaga utrzymania niskich kosztów. Silniki odrzutowe są tu głównym ograniczeniem; podzespoły i łańcuchy dostaw po prostu nie dają się skalować w taki sposób, jak silniki tłokowe z kosiarek
– podkreślił analityk w rozmowie z „NYT”.
W odpowiedzi na nowe zagrożenie ukraiński minister obrony Jewhenij Chmara poinformował, że cztery ukraińskie firmy prowadzą obecnie testy tanich przechwytywaczy zaprojektowanych do zwalczania dronów odrzutowych, z planem ich szybkiej masowej produkcji.
Źródło: Republika, PAP.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Nowa broń Rosji coraz większym problemem dla Ukrainy. Kijów szuka taniej odpowiedzi
W kogo najbardziej uderza afera Zondacrypto? Krzysztof Bosak nie ma wątpliwości
Berek w TK - plan Tuska na pozbawienie władzy prezydenta!