Były prezydent: Kajdanki dwa lata po zawiadomieniu wyglądają na zamówione
Traian Basescu nazwał zatrzymanie Calina Georgescu przez prokuratorów DIICOT „spektaklem, jakby ktoś go zamówił”. Były prezydent Rumunii nie zaprzecza, że za sprawą stoją konkretne zarzuty. Pyta jednak, dlaczego wymiar sprawiedliwości działa przy kamerach, z wyciekiem akt i wezwaną na rewizję prasą.
Basescu porównał akcję z erą Laury Codruțy Kövesi na czele DNA (Krajowa Dyrekcja Antykorupcyjna).
Nawet za Kövesi nie robiono tak spóźnionych aresztowań. Kövesi przynajmniej była szybka. W sprawie Georgescu jest zawiadomienie sprzed dwóch lat, a ty dziś wyprowadzasz go w kajdankach, puszczasz informacje z akt i zawiadamiasz prasę, kiedy wpadacie na przeszukanie domu.
Dodał, że taki teatr odrzucał wtedy i odrzuca teraz — z tą różnicą, że dziś robią to ci, którzy kiedyś Kövesi krytykowali.
Jak za Kövesi, tak i tu jakieś czyny istnieją. To spektakl, który ma podstawę. Problem w tym, czemu sprawiedliwość idzie ze spektaklem, a nie z przyzwoitością. To pytanie zadajemy od lat. Dzisiejszy spektakl wygląda na zamówiony. Za Kövesi były jej spektakle. Tu mamy spektakl z biletami i miejscami rezerwowanymi.
Georgescu, były kandydat na prezydenta, został w poniedziałek rano zatrzymany na drodze. W jego domu i w czterech innych lokalach rewizje trwały niemal dziewięć godzin. Wieczorem prokuratura DIICOT go zatrzymała. Przy wyjściu z siedziby uniósł kajdanki i pokazał je zwolennikom. Razem z nim zatrzymano Ionela Rusena.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X