Shen: To byłby potężny cios w Chiny
Eskalacja konfliktu wokół Iranu może poważnie uderzyć w Chiny – zarówno gospodarczo, jak i geopolitycznie. Jak wskazuje Hanna Shen w rozmowie w Radiu Republika, Pekin obawia się kilku scenariuszy rozwoju sytuacji, z których dwa są dla niego wyraźnie niekorzystne.
Sytuacja wokół Iranu i napięcia na Bliskim Wschodzie są uważnie obserwowane w Pekinie, gdzie – jak podkreśla Hanna Shen – dominuje „podwójny niepokój”. Wynika on z trzech możliwych scenariuszy rozwoju wydarzeń: dalszej eskalacji konfliktu, zwycięstwa Stanów Zjednoczonych lub utrzymania kontrolowanego impasu.
Dwa pierwsze to są zdecydowanie scenariusze nie na rękę Chinom – zaznacza Shen.
W przypadku eskalacji ucierpiałaby przede wszystkim gospodarka. Ekspertka wskazuje na konkretne problemy: „gwałtowny spadek zamówień, […] gwałtowny wzrost kosztów transportu, no i załamanie się popytu”. Bliski Wschód pozostaje bowiem istotnym rynkiem dla chińskiej gospodarki.
Jeszcze bardziej niekorzystny dla Pekinu byłby scenariusz zwycięstwa USA i przejęcia kontroli nad irańskimi zasobami ropy.
To jest zupełnie scenariusz najgorszy ze wszystkich możliwych” – podkreśla.
Dodaje, że ewentualna kontrola Waszyngtonu nad surowcami oznaczałaby poważne ograniczenie wpływów Chin w regionie.
Najbardziej korzystny dla Pekinu pozostaje wariant przeciągającego się impasu. „To jest scenariusz na rękę Chinom” – ocenia Shen, wskazując, że stabilizacja bez rozstrzygnięcia pozwalałaby utrzymać ciągłość handlu i uniknąć większych strat.
W rozmowie pojawia się także wątek rywalizacji globalnej między USA a Chinami. Shen interpretuje zapowiedziane spotkanie Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem jako potencjalny sygnał zmiany układu sił.
To jest jakiś sygnał, że Trump czuje, że może coś tutaj wygrać w Iranie – mówi.
Ekspertka odnosi się również do polskiej polityki zagranicznej, krytykując pomysły zbliżenia z Pekinem. „Szukanie jakiegoś ratunku i widzenie alternatywy w Pekinie […] to jest oczywiście bardzo zły scenariusz” – ocenia. Jej zdaniem należy patrzeć na Chiny w szerszym kontekście współpracy z Rosją, Iranem i Koreą Północną:
To jest ten antyzachodni blok i tak na to powinniśmy patrzeć.
W końcowej części rozmowy Shen zwraca uwagę na przykład Tajwanu jako lekcję dla polityki energetycznej. Po odejściu od energetyki jądrowej wyspa zaczyna zmieniać kurs. „Tajwan […] będzie wracał do atomu” – podkreśla, wskazując na ograniczenia transformacji energetycznej. Jak dodaje, „ideologia została pokonana przez bezpieczeństwo”, co jej zdaniem powinno być sygnałem także dla Europy.
Całość obrazuje rosnące napięcia globalne, w których konflikty regionalne – jak ten wokół Iranu – stają się elementem szerszej rywalizacji mocarstw.