Trwa mimo bomb. Szkoła Jana Pawła II w Kijowie nie przerywa nauki
W samym sercu ogarniętego wojną Kijowa działa szkoła im. Jana Pawła II. Mimo bombardowań, braku prądu i dramatycznych warunków zimowych, nauczyciele i uczniowie nie przerywają nauki.
Nauka w cieniu alarmów
Wojna w Ukrainie nie zatrzymała działalności szkoły im. Jana Pawła II w Kijowie. Placówka, prowadzona przez siostry salezjanki, funkcjonuje mimo codziennych zagrożeń. Jak podkreśla dyrektor szkoły, s. Anna Zainchkovska, ostatnie miesiące były wyjątkowo trudne.
— Zima była bardzo ciężka. Brakowało światła i ciepła. Bombardowania, zarwane noce, schodzenie do schronu, ciągła niepewność jutra — mówi s. Anna.
Pomimo nieustannych alarmów lotniczych i zagrożenia, szkoła nie zawiesiła zajęć. Dzięki wsparciu udało się stworzyć warunki do kontynuowania edukacji nawet w schronach:
— Generatory i inwertery zapewniły dostawy prądu, w schronach ustawiliśmy biurka i kiedy jest alarm, schodzimy na dół i tam prowadzimy zajęcia — relacjonuje dyrektor szkoły.
Dzieci, które dorastają w realiach wojny, wymagają szczególnej troski. Jak podkreśla s. Anna, sytuacja wpływa na ich emocje i zachowanie:
— Dzieci są bardziej nerwowe i agresywne. A my staramy się przy nich być i wspierać zarówno uczniów, jak i rodziców — zaznacza.
Szkoła powstała tuż przed wybuchem wojny. To rodzice zdecydowali, że jej patronem będzie św. Jan Paweł II. Dziś, jak mówią nauczyciele, jego postać ma szczególne znaczenie:
— Jestem pewna, że on, który sam przeżył wojnę, teraz się nami opiekuje — podkreśla s. Anna.
Placówka otrzymuje również wsparcie z Polski, co pozwala jej funkcjonować mimo dramatycznych warunków.
W obliczu wojny nauczyciele i uczniowie czerpią siłę z wiary. Dyrektor szkoły wskazuje, że szczególne znaczenie mają wartości wyniesione z tradycji salezjańskiej:
— Zawsze trzeba ufać Opatrzności i Matce Bożej Wspomożycielce — mówi s. Anna.
Historia szkoły z Kijowa to przykład niezwykłej determinacji i walki o normalność w nienormalnych czasach. W świecie zdominowanym przez konflikt, edukacja i wychowanie stają się formą oporu oraz nadzieją na przyszłość.
Źródło: Republika, vaticannews.va
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Bogucki miażdży Giertycha
Wiadomości
Najnowsze
„Ryzykowali wszystko, co mieli”. Tom Rose o Polakach, którzy ratowali Żydów
UEFA podjęła decyzję. To on poprowadzi mecz Polska - Albania
Kosiniak-Kamysz nagle akceptuje SAFE 0 proc. Chce środki z NBP, ale nie rezygnuje z pożyczki z Brukseli