Powrót obaw przed niemiecką dominacją w Europie. Paryż jest daleki od zadowolenia
Niemiecki zwrot w polityce obronnej ogłoszony po inwazji Rosji na Ukrainę początkowo został odebrany we Francji pozytywnie. Jednak teraz w coraz większym stopniu traktowany jest z nieufnością – pisze w dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ).
"Cios w plecy"
Zdaniem „FAZ” już nie tylko politycy skrajnej lewicy czy prawicy francuskiej „ostrzegają przed iluzją partnerstwa niemiecko-francuskiego”.
„Inicjatywa ośmiu niemieckich firm zbrojeniowych, by samodzielnie opracować nowy myśliwiec szóstej generacji, pogłębiła nieufność w Paryżu. Gotowy już projekt czołowych producentów zbrojeniowych dotyczący czysto krajowego przedsięwzięcia, który pojawił się zaraz po ogłoszeniu zerwania współpracy z koncernem zbrojeniowym Dassault, podsyca francuskie legendy o ‚ciosie w plecy’. Już sama niefortunna komunikacja ze strony Berlina wzbudziła w Paryżu niechęć. Dlaczego nie udało się sformułować wspólnego oświadczenia z Francją i Hiszpanią w sprawie rezygnacji z samolotu bojowego?” – zastanawia się paryska korespondentka "FAZ" Michaela Weigel.
Jej zdaniem wycofanie się Berlina z projektu FCAS, czyli nowoczesnego systemu walki powietrznej, wzmacnia narrację prawicy spod znaku Marine Le Pen i Jordana Bardelli, którzy od dawna ostrzegają, że na Niemcy jako sojusznika wojskowego nie można polegać.
Źródło: Republika, DW
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Powrót obaw przed niemiecką dominacją w Europie. Paryż jest daleki od zadowolenia
Świat ma pierwszego bilionera. Teoretycznie... na papierze... ale jednak
Iran też potwierdza. Pokój na Bliskim Wschodzie jest na wyciągnięcie ręki