Zełenski naciska na USA w sprawie Patriotów: "Mam 1 proc."
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zabiega o zwiększenie dostaw amerykańskich pocisków przechwytujących do systemów Patriot. Twierdzi, że ukraińskie możliwości obrony przed rosyjskimi rakietami balistycznymi są obecnie znacznie mniejsze niż przed rokiem. Jednocześnie administracja Donalda Trumpa nie zgodziła się dotąd na przekazanie Kijowowi licencji umożliwiającej produkcję tych pocisków na Ukrainie.
Kijów chce produkować pociski do Patriotów
Władze w Kijowie kontynuują starania o zwiększenie możliwości ukraińskiej obrony powietrznej. Jednym z kluczowych elementów tych zabiegów jest uzyskanie od Stanów Zjednoczonych zgody na produkcję pocisków przechwytujących wykorzystywanych przez systemy Patriot.
Donald Trump nie zgodził się jednak na przyznanie Ukrainie amerykańskiej licencji. Jak wynika z opisywanych informacji, prezydent USA argumentował swoją decyzję koniecznością ochrony zaawansowanych technologii wojskowych. Zastrzeżenia mają mieć również producenci systemu – Raytheon i Lockheed Martin. Wołodymyr Zełenski zapewnia jednak, że nie zamierza rezygnować ze starań. W rozmowie z CNN mówił o intensywnych negocjacjach prowadzonych z sojusznikami w sprawie kolejnych pocisków.
Prezydent Ukrainy przedstawił skalę problemu, wskazując jednocześnie na wzrost rosyjskich możliwości prowadzenia ataków balistycznych:
– W tym roku mamy dwa i pół raza mniej pocisków przechwytujących niż mieliśmy w 2025 roku. Rosja ma dwa razy więcej rakiet balistycznych miesięcznie niż miała wcześniej – powiedział Zełenski.
Według ukraińskiego przywódcy przekazanie Kijowowi nawet stosunkowo niewielkiej części amerykańskich zapasów mogłoby zasadniczo zmienić sytuację ukraińskiej obrony powietrznej:
– Gdyby Stany Zjednoczone sprzedały 5 proc. swoich zapasów rakiet, przetrwalibyśmy zimę i uratowalibyśmy życie ludzi. Jeśli mogłyby sprzedać nam 10 proc., zniszczylibyśmy wszystkie rosyjskie rakiety balistyczne. Mam 1 proc. – stwierdził.
Zełenski przyznał, że kwestia pozyskania dodatkowych pocisków pozostaje jednym z najpoważniejszych problemów, z jakimi mierzą się obecnie ukraińskie władze:
– Mam nadzieję, że to otrzymam – powiedział.
Następnie wskazał, że Ukraina wciąż nie dysponuje liczbą pocisków, o którą zabiega, ani zgodą Waszyngtonu na ich produkcję:
– W tej chwili nie mam nawet 5 proc. pocisków i nie mam takiej zgody. I jest to dla mnie ogromne wyzwanie, jedno z największych, z jakimi mierzyłem się od samego początku tej wojny – przyznał prezydent Ukrainy.
Z wypowiedzi Zełenskiego wynika, że dostęp do amerykańskich pocisków przechwytujących pozostaje jednym z głównych tematów rozmów Kijowa z jego sojusznikami. Ukraiński prezydent przekonywał, że znaczną część swoich dni poświęca rozmowom telefonicznym i negocjacjom dotyczącym pozyskania dodatkowego uzbrojenia.
Źródło: Republika, kyivindependent.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X