Kto ponosi winę za wyciek danych? Gawkowski w opałach
Według raportu Res Futury wyciek danych 19 mln Polaków z firmy MyDr wywołał w sieci falę krytyki resortu cyfryzacji. Choć część użytkowników obarcza odpowiedzialnością rząd, inni wskazują na zaniedbania prywatnej spółki odpowiedzialnej za zabezpieczenie danych.
Ministerstwo Cyfryzacji potwierdziło w środę informację o cyberataku na firmę MyDr, w wyniku którego wyciekły dane 19 mln Polaków, m.in. o lekach i receptach. Firma jest dostawcą systemu do prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej. Dane, które wyciekły, dotyczą 12 tys. podmiotów medycznych korzystających z platformy MyDr.
Z analizy Res Futury wynika, że w sieci wyłoniło się pięć głównych narracji dotyczących wycieku. Pierwsza, obejmująca ok. 33 proc. wypowiedzi, przedstawia sprawę jako kompromitację rządu i ministra Gawkowskiego. Dominują w niej zestawienia deklaracji rządu o bezpieczeństwie cyberprzestrzeni z faktem wycieku, a także memy o „państwie z kartonu”. Pojawiają się również wezwania do dymisji ministra oraz głosy, że wyciek to kolejna wpadka rządu.
Inna narracja (ok. 8 proc.) dotyczy obaw przed dalszą cyfryzacją usług publicznych. To - jak podkreślili analitycy Res Futury - obecny już wcześniej w dyskursie motyw, który po wycieku ponownie zyskał na znaczeniu. „Pojawia się przekonanie, że kolejne państwowe projekty informatyczne mogą prowadzić do podobnych incydentów - czytamy w raporcie.
Trzecia narracja (ok. 6 proc.) koncentruje się na braku odpowiednich zabezpieczeń po stronie dostawcy. Użytkownicy domagają się obowiązkowej certyfikacji bezpieczeństwa dla firm oraz osobistej odpowiedzialności ich zarządów.
Czwarta (ok. 6 proc.) skupia się na konsekwencjach wycieku – obawach przed kradzieżą tożsamości, wyłudzeniem kredytu czy wykorzystaniem danych medycznych.
Piąta (ok. 4 proc.) wskazuje natomiast spółkę jako wyłącznego winnego zaniedbań i oddziela jej odpowiedzialność od administracji rządowej.
****
Firma MyDr to dostawca platformy informatycznej i systemu elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM) dla placówek ochrony zdrowia. System jest przeznaczony zarówno dla indywidualnych praktyk lekarskich, jak i przychodni czy centrów medycznych. Jak wskazała firma na swojej stronie, za pomocą platformy realizowanych jest 3 mln wizyt miesięcznie, a lekarze wystawiają 2,7 mln recept każdego miesiąca.
Źródło: Republika, Res Futura, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X