Dr Kida: prezes Święczkowski nie dopuści do tego, by prawo było łamane
Dr Oskar Kida oceniał w programie Miłosza Kłeczka, że prezes TK Bogdan Święczkowski jest silną osobowością i Donaldowi Tuskowi będzie niezwykle ciężko pozbawić go tego stanowiska.
Tusk chce siłowo przejąć TK
Premier Donald Tusk poinformował w czwartek, że wyraził warunkową zgodę na odejście z rządu przez Macieja Berka i na kandydowanie przez niego do Trybunału Konstytucyjnego. Dodał, że nadal wyznaje zasadę apolityczności TK, ale najważniejsza jest obecnie praca w Trybunale „ludzi maksymalnie kompetentnych”. To pokazuje, że Tusk kolejny już raz łamie zasady, o których sam mówił i stosuje metodę stosowania prawa "tak jak on je rozumie". Jego celem jest siłowe przejęcie TK i odwołanie prezesa TK, a to - jak zwracali uwagę goście Miłosza Kłeczka, oznacza zagrożenie impeachmentem prezydenta Karola Nawrockiego czy zdelegalizowaniem partii opozycyjnych.
Dr Oskar Kida oceniał przy tym, że Maciej Berek prawdopodobnie nie spełnia wymogów formalnych, by pełnić tę funkcję. - Uważam, że są wątpliwości, że pan minister spełnia wymogi formalne i to nie tylko jeśli chodzi o nieskazitelny charakter, tylko, że on musi mieć dziesięcioletni staż w wykonywaniu zawodu - w jego przypadku radcy prawnego - zaznaczył.
Kida podkreślał, że w obecnej sytuacji, gdy prezesem Trybunału Konstytucyjnego jest Bogdan Święczkowski, "to nie da się w sposób fizyczny dopuścić tych ludzi do orzekania bez swojego prezesa. To jest niemożliwe".
Wyjaśniał przy tym, że aby odebrać mu immunitet musi być kworum dziesięciu sędziów TK, a tylu sędziów Tusk "nie ma". Przywołał przy tym słowa prof. Matczaka, że środowisko Tuska liczy na to, że uda się "przekabacić", któregoś ze "starych" sędziów.
Nawet gdyby było tak, że prezes Święczkowski wylądowałby w areszcie tymczasowym, to jest wiceprezes Sochański. Dopiero gdyby było tak, że któryś z tych tak zwanych starych sędziów uznałby w jakiejś uchwale, którą oni by podjęli, że prezes nigdy nie był prezesem, to to jest zagrożenie, to dopiero wtedy mamy problem. Pytanie, czy w ogóle to jest możliwy scenariusz? No jeżeli profesor Matczak ma rację, to wtedy faktycznie, proszę państwa, Trybunał jest realnie zagrożony. Dopóki prezes Święczkowski jest prezesem - to gwarantuje państwu, że to jest na tyle silna osobowość, na tyle dobrze zapatrujący się na prawo człowiek, że on nie dopuści do tego, żeby tam prawo było łamane
- ocenił.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Żołnierze również ofiarami wycieku danych. Jakie wskazówki dostali z MON?
Dr Kida: prezes Święczkowski nie dopuści do tego, by prawo było łamane
Prezydent Karol Nawrocki podpisał 5 ustaw. W tym o osobistych kontach inwestycyjnych
SPRAWDŹ TO!