Myślała, że kupiła sobie pieska. Okazało się, że był to.. niedźwiedź
Su Yun przyniosła swojej rodzinie w chińskim Kunming małego szczeniaczka. Kobieta była bardzo zdziwiona tym, ile jest on w stanie zjeść. Wkrótce okazało się, że nie jest to mastif tybetański, a potężny niedźwiedź.
Su Yun relacjonowała, że jej zwierzę było w stanie pochłonąć całe pudełko owoców, a do tego dwie duże miski makaronu. Jadło takie porcje każdego dnia.
Ponadto ,,piesek'' ciągle rósł, aż w końcu zaczął stawać na tylnych łapach. Wtedy kobieta zaczęła nabierać podejrzeń - Im bardziej rósł, tym bardziej przypominał niedźwiedzia- wspomina. Kobieto podkreśliła, że "nieco przerażają ją niedźwiedzie".
Rodzina postanowiła wezwać specjalne służby, które zajmują się dzikimi zwierzętami. Specjaliści, którzy przybyli na miejsce byli przerażeni widokiem potężnego, ponad 100-kilogramowego niedźwiedzia. Zanim wywieźli zwierzę, musieli je uśpić.
Okazało się, że ,,szczeniaczek'' Su Yun należy do zagrożonego gatunku niedźwiedzi himalajskich.
Najnowsze
Audyt "szpitali Trzaskowskiego" wykazał mnóstwo patologii. Pięciodobowy dyżur
KONIEC SAMOWOLI REŻIMU! Prezydent broni walczących z kryptodyktaturą!
Policjanci wybili szybę, by ratować 10-miesięczną dziewczynkę. Dramatyczne chwile w Jarosławiu