Tragiczna śmierć łowcy trofeów. Słonie zabiły miliardera w Afryce
75-letni amerykański miliarder i zagorzały myśliwy Ernie Dosio zginął stratowany przez stado słoni w czasie polowania w gabońskiej puszczy tropikalnej Lope-Okanda.
Amerykański miliarder Ernie Dosio, właściciel rozległych winnic w Kalifornii, zginął w piątek w dramatycznych okolicznościach w Gabonie. 75-latek, który polował od 10. roku życia, został zaatakowany i stratowany przez grupę słoni podczas safari w rezerwacie Lope-Okanda.
Dosio polował na duikery (antylopy z żółtym grzbietem), gdy on i jego profesjonalny przewodnik natknęli się na pięć słonic z młodym. Zwierzęta, zaskoczone obecnością ludzi, zaatakowały. Miliarder zginął na miejscu, a ciężko ranny został również jego przewodnik.
Pochodzący z Lodi w Kalifornii Dosio był znaną postacią w środowisku myśliwych trofealnych. Przez dekady zgromadził imponującą kolekcję trofeów z Afryki i USA, w tym słoni i lwów. Był właścicielem firmy Pacific AgriLands Inc., zarządzającej 12 tysiącami akrów winnic w Modesto.
Operator safari Collect Africa potwierdził śmierć klienta. Jak relacjonował znajomy emerytowany myśliwy w rozmowie z „The Guardian”, wszystkie polowania Dosio były legalne i prowadzone w ramach programów ochrony przyrody poprzez regulację liczebności zwierząt.
Obecnie ambasada USA w Gabonie zajmuje się repatriacją ciała zmarłego do Kalifornii.
Gabon jest domem dla około 95 tysięcy słoni leśnych – największej populacji tego zagrożonego gatunku na świecie. Śmierć miliardera ponownie rozpaliła dyskusję na temat branży łowiectwa trofealnego, wartej dziesiątki milionów dolarów rocznie, popularnej zwłaszcza wśród zamożnych Amerykanów.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X