Nocny szturm tysięcy na drugą hiszpańską enklawę w Afryce
Tysiące migrantów szturmowało w czwartek granicę między Marokiem a hiszpańskim enklawą Melilla, wywołując gwałtowne zamieszki. W marokańskim miasteczku portowym Beni-Enzar, tuż przy granicy, wybuchły liczne pożary pojazdów, a lokalne media mówią o podpaleniach.
W nocy z 30 na 31 lipca 2026 r. marokańskie miasto Beni-Enzar, sąsiadujące z hiszpańską autonomiczną enklawą Melilla, stało się areną poważnych zamieszek. Tłumy migrantów – w większości obywateli Maroka – próbowały siłą przedostać się na terytorium Hiszpanii, wdzierając się przez przejście graniczne.
W mediach społecznościowych krążą nagrania, na których widać tłumy ludzi idących wzdłuż falochronów przy miejskiej plaży w pobliżu checkpointu po stronie Ceuty i Melilli. Na miejscu doszło do gwałtownych starć. Na marokańskiej ziemi wybuchły pożary – paliły się samochody i inne pojazdy. Zdjęcia i filmy pokazują nocne sceny: pojazd (prawdopodobnie autobus) ogarnięty płomieniami, pomarańczową poświatę nad budynkami, dym unoszący się wysoko i rozrzucone na ulicy śmieci oraz pachołki drogowe.
Lokalny portal El Faro de Melilla informuje, że pożary są wynikiem celowych podpaleń. Incydent wpisuje się w serię kolejnych prób nielegalnego przekraczania granicy hiszpańsko-marokańskiej.
Źródło: Republika/Manchester Evening News
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X