Gizela Jagielska będzie prowadziła swój proceder w szpitalu w Brochowie. Obrońcy życia alarmują
Nienarodzonym dzieciom wypowiedziano wojnę. Największa porodówka na Dolnym Śląsku znalazła się w rękach Gizeli Jagielskiej. Decyzja dyrektor Magdaleny Puziewicz-Karpiak nie kończy jednak akcji prolife pod szpitalem – wręcz przeciwnie: od tej pory Brochów staje się głównym frontem walki o życie w Polsce, gdzie kampania prolife będzie kontynuowana z całą mocą.
Wiadomość o przejściu Gizeli Jagielskiej na Brochów zastała mnie dokładnie we Wrocławiu, dokąd pojechałam na kilka godzin - właśnie po to, aby pomóc organizować akcję prolife. - mówi Kaja Godek.
Szpital na Brochowie staje się od dziś miejscem bezpośredniego starcia cywilizacji śmierci z Cywilizacją Życia. To za tymi murami będzie stopniowo powstawało centralne abortorium w Polsce. Bazując na tym, co działo się w Oleśnicy, możemy spodziewać się przede wszystkim:
Zabijania poczętych dzieci na bardzo późnym etapie życia płodowego – nawet do ostatnich chwil przed porodem,
Stosowania zastrzyków w serce dzieci, aby nie urodziły się żywe z późnych aborcji,
W niektórych sytuacjach nawet urodzeń żywych dzieci z aborcji – i zostawiania ich bez pomocy na pewną śmierć.
Gdy na oddziale pojawia się aborcja, zawsze dochodzi też do konfliktów i rozkładu zespołu. Napięcia, nieporozumienia, przymuszanie do udziału w procedurach, o których normalny człowiek nie może nawet spokojnie myśleć, a co dopiero je wykonywać, w końcu depresje i psychozy u personelu – to wszystko realia pracy, o których opowiadały byłe podwładne Gizeli Jagielskiej w filmie „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni".
Czy na Brochowie będzie podobnie?
Niestety wiele wskazuje, że tak.
Źródło: Republika,Fundacja Życie i Rodzina
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Wielka Brytania zwalnia tysiące więźniów. Część wróci do Polski
Zebrali niemal 293 mln zł na chore dzieci. Teraz fundacja musi się tłumaczyć
Fausti i Blendusiak nie są już razem. „Ten rozdział jest dla mnie zamknięty”. Poszło o czekotubki