Wilders wskazuje prawdziwe zagrożenie dla Europy: Upał minie, zmiana populacji - nie
Lider Partii Wolności (PVV) Geert Wilders ostrzegł, że największym zagrożeniem dla Europy Zachodniej nie jest zmiana klimatu, lecz „cicha inwazja” demograficzna wynikająca z dekad masowej imigracji.
W artykule opublikowanym niedawno (m.in. na łamach Breitbart) holenderski polityk twierdzi, że kontynent traci swoją tożsamość kulturową, religijną i polityczną, a elity polityczne i medialne celowo unikają tego tematu. W tekście Wilders kontrastuje tymczasowy charakter zjawisk pogodowych z trwałymi skutkami zmian ludnościowych.
Media mówią o falach upałów, ale nikt nie odważa się wspomnieć o fali demograficznej. Upał minie, zmiana populacji – nie – napisał.
Jego zdaniem masowa imigracja drenuje gospodarki, osłabia dotychczasowy styl życia i obniża poziom dobrobytu europejskich społeczeństw. Polityk ostro krytykuje narrację o wielokulturowości:
Powiedziano nam, że różnorodność to nasza siła. To było kłamstwo.
Wskazuje, że podobny mechanizm stosuje się obecnie wobec zmiany klimatu, przedstawianej jako największe zagrożenie egzystencjalne, podczas gdy realne problemy integracji, radykalizacji i konfliktów kulturowych pozostają na drugim planie.
Szczególną uwagę poświęca rosnącej obecności islamu. Według Wildersa w Holandii islam jest już największą religią wśród osób poniżej 25. roku życia deklarujących jakąkolwiek przynależność wyznaniową i może stać się dominującą religią w kraju około połowy wieku. Dane holenderskiego urzędu statystycznego (CBS) potwierdzają, że wśród młodszych respondentów deklarujących religię islam jest najczęstszą pojedynczą konfesją, choć większość osób poniżej 25 lat nie deklaruje żadnej afiliacji religijnej.
Wilders zwraca uwagę na rosnący antysemityzm islamistyczny, przypadki zastraszania kobiet, ataki na osoby homoseksualne oraz konieczność ochrony policyjnej dla krytyków islamu. Argumentuje, że zmiany demograficzne przełożą się także na wyniki wyborów i politykę rządów europejskich.
W swojej krytyce wymienia konkretne przykłady. Wskazuje na rząd Pedro Sáncheza w Hiszpanii i nadzwyczajną otwartość na imigrantów jako czynnik przyspieszający transformację demograficzną, a także na politykę migracyjną Angeli Merkel z 2015 roku. Zarzuca europejskim elitom, że odrzucają wszelkie próby ograniczenia imigracji spoza kontynentu, jednocześnie przeznaczając ogromne środki na walkę z globalnym ociepleniem.
Wilders nie ogranicza się do diagnozy. Domaga się zamknięcia granic, szybkiego zatrzymywania i deportowania nielegalnych imigrantów oraz rozpoczęcia przymusowej remigracji cudzoziemców-przestępców.
Zamknijcie granice. Zacznijcie deportować nielegalnych imigrantów. Rozpocznijcie przymusową remigrację kryminalistów – napisał.
Swoje postulaty ujmuje w kategoriach kulturowego przetrwania, odwołując się do historycznych wydarzeń: bitwy pod Poitiers (732), Rekonkwisty zakończonej w Grenadzie (1492), Lepanto (1571) i Wiednia (1683).
Źródło: Republika/Breitbart
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Nowozelandzcy ekolodzy chcieli dokumentować faunę Dunaju. Coś poszło nie tak
Drony nową metodą przemytu do więzień. Wykryto niespotykaną skalę
Z kominiarką na głowie i bronią w ręku napadł na dwa sklepy