Rządy Europy walczą z wysokimi cenami paliw. Polska w tyle
Rząd Grecji poinformował w poniedziałek o wprowadzeniu dotacji na zakup paliw i nawozów w kwietniu i maju w związku z gwałtownym wzrostem cen tych produktów. Pomoc z budżetu państwa ma też objąć dopłaty do biletów na promy. Całość dopłat ma pochłonąć ok. 300 mln euro. Szereg europejskich państw w tym Włochy, Hiszpania, Słowacja, Litwa oraz Portugalia również podjęły decyzję o interwencji na rynku paliw. Tymczasem rząd Donalda Tuska przygląda się jak ceny paliw na polskich stacjach rosną.
Grecki rząd wspiera gospodarstwa domowe w związku z kryzysem paliwowym
Premier Kyriakos Micotakis, który poinformował w poniedziałek o rządowym programie pomocowym, wyjaśnił, że jego celem jest przeciwdziałanie negatywnym skutkom wojny na Bliskim Wschodzie.
Szef greckiego rządu wyjaśnił, że dofinansowanie cen oleju napędowego wyniesie 0,16 euro za litr w hurcie, co po odliczeniu VAT-u ma szacunkowo dać ok. 0,20 euro/1l w sprzedaży detalicznej. Gospodarstwa domowe mają otrzymać cyfrową kartę paliwową, a rolnicy - 15-procentowe dotacje na zakup nawozów sztucznych. Ponadto operatorzy promów mają otrzymać pomoc finansową, której uzyskanie będzie uzależnione od obowiązku obniżenia cen biletów.
Micotakis oświadczył, że środki na realizację rządowej pomocy będą pochodzić nie tylko z budżetu państwa, ale też od przedsiębiorstw tych branż, które odnotowują wzrost rentowności.
Grecja to nie jedyny europejski kraj, który zdecydował się podjąć kroki w związku z kryzysem paliwowym.
W ubiegłym tygodniu został przyjęty przez rząd Włoch dekret w sprawie obniżki o 25 eurocentów na litrze. Natychmiast podpisał go prezydent Sergio Mattarella po to, aby postanowienia te jak najszybciej weszły w życie.
W przypadku Hiszpanii trzonem planu są zmiany w systemie podatkowym.
Rząd obniżył VAT na wszystkie nośniki energii z 21 do 10 proc. Obniżka obejmuje paliwa, energię elektryczną, gaz ziemny oraz butan, którego cena maksymalna została dodatkowo zamrożona
- informuje portal Euronews.
Z kolei rząd Słowacji przyjął w ubiegłym tygodniu nadzwyczajne środki związane z sytuacją na rynku paliw. Cudzoziemców będą obowiązywać wyższe ceny oleju napędowego. Na stacjach benzynowych będzie można go zatankować tylko do zbiornika pojazdu oraz maksymalnie do jednego kanistra o pojemności do 10 litrów.
Rząd Węgier wprowadził zakaz eksportu ropy oraz kluczowych paliw – oleju napędowego i benzyny – a także uwolnił rezerwy paliw wystarczające na 45 dni. Chorwacja wprowadziła limity cen paliw, a Litwa rozważa obniżenie akcyzy.
Tymczasem rząd koalicji 13 grudnia nie podjął zdecydowanych kroków takich jak obniżenie VAT-u i akcyzę na paliwo.
Już jakiś czas temu tego typu rozwiązania przewidujące czasowe obniżenie podatku VAT z 23 do 8 proc. i obniżenie akcyzy na paliwo o ok. 9-10 procent zostało złożone przez kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka.
Niestety, projekt ustawy Prawa i Sprawiedliwości w tej sprawie od prawie dwóch tygodni leży w Sejmie, blokowany przez Tuska i Czarzastego.
Źródło: Republika, PAP, farmer.pl.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Bogucki miażdży Giertycha
Wiadomości
Najnowsze
Adam Borowski: nie możemy godzić się na bezprawie żurkowo-tuskowe
Tragiczny wypadek samolotu w Kolumbii. Wiele osób zginęło, kilkanaście w stanie krytycznym WIDEO
Rządy Europy walczą z wysokimi cenami paliw. Polska w tyle