Widział w Polsce „nagie ostrze miecza”. 90 lat temu zmarł wielki przyjaciel naszego kraju Gilbert Keith Chesterton
„Gdyby Polska nie narodziła się ponownie, umarłyby wszystkie chrześcijańskie narody” – te słowa Gilberta Keitha Chestertona do dziś pozostają jednym z najmocniejszych świadectw sympatii, jaką słynny brytyjski pisarz darzył nasz kraj.
Polska oczami Chestertona
14 czerwca mija 90. rocznica śmierci Gilberta Keitha Chestertona, jednego z najbardziej znanych angielskich pisarzy XX wieku. Autor „Przygód księdza Browna”, publicysta i myśliciel chrześcijański zapisał się w historii nie tylko dzięki swojej twórczości, ale również wyjątkowo życzliwemu stosunkowi do Polski.
Brytyjski literat wielokrotnie zabierał głos w sprawach dotyczących Polski. W okresie międzywojennym, gdy część zachodnich elit odnosiła się do odrodzonego państwa polskiego z dystansem, Chesterton publicznie stawał po stronie naszego kraju:
— Gdyby Polska nie narodziła się ponownie, umarłyby wszystkie chrześcijańskie narody — napisał w księdze pamiątkowej PEN Clubu podczas wizyty w Warszawie.
Jeszcze wcześniej tłumaczył źródła swojej sympatii do Polski:
— Moja instynktowna sympatia do Polski zrodziła się pod wpływem ciągłych oskarżeń miotanych przeciwko niej i – rzec mogę – wyrobiłem sobie sąd o Polsce na podstawie jej nieprzyjaciół — pisał we wstępie do książki „Listy o Polsce”.
Dodawał również:
— Doszedłem mianowicie do niezawodnego wniosku, że nieprzyjaciele Polski są prawie zawsze nieprzyjaciółmi wielkoduszności i męstwa — opisywał.
„Nagie ostrze miecza” między Wschodem a Zachodem
Chesterton postrzegał Polskę jako szczególne miejsce na mapie Europy. W swoich tekstach zwracał uwagę na jej położenie między dwoma odmiennymi cywilizacjami:
— Polska to kultura katolicka, wepchnięta niczym nagie ostrze miecza pomiędzy bizantyjską tradycję Moskwy i pruski materializm — oceniał.
Pisarz krytykował także zachodnich komentatorów, którzy jego zdaniem nie rozumieli znaczenia Polski dla europejskiej cywilizacji. W sposób ironiczny komentował głosy nawołujące do osłabienia naszego państwa.
Urodzony w Londynie w 1874 roku Chesterton zdobył światową sławę jako twórca cyklu opowiadań o księdzu Brownie. Był również autorem licznych powieści, esejów i biografii. W 1922 roku przeszedł z anglikanizmu na katolicyzm, co odbiło się szerokim echem w Wielkiej Brytanii. Jego późniejsze dzieła koncentrowały się w dużej mierze na obronie chrześcijaństwa i tradycyjnych wartości.
Sam siebie określał jako człowieka całkowicie zwyczajnego:
— Istotnie, jestem człowiekiem zwyczajnym, co oznacza, że akceptuję powszechne ludzkie zwyczaje. Zwykłem wierzyć w Stwórcę, zwykłem czuć wdzięczność za to, że istnieje świat, zwykłem uważać życie i miłość za dary zawsze dobre — pisał.
Choć od śmierci Chestertona minęło już dziewięć dekad, jego słowa o Polsce pozostają często przywoływane przez historyków i publicystów. Brytyjski pisarz należał do nielicznych zachodnich intelektualistów swojej epoki, którzy otwarcie bronili polskich interesów i podkreślali znaczenie naszego kraju dla chrześcijańskiej Europy.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
USA uruchamiają pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy za 400 mln dolarów
Politycy KO chcą zamknąć kolejny szpital. Tym razem padło na Sulechów
Jarosławskie Opactwo otwarte dla wiernych. Homilię wygłosił zaatakowany ksiądz