Rafineria w Moskwie płonie, a Putin w Kazaniu udaje, że nic się nie dzieje
Od samego rana rafineria w moskiewskiej dzielnicy Kapotnia płonie. Nad miastem unoszą się kłęby czarnego dymu. To efekt zmasowanego ataku ukraińskich dronów, które spadły również na teren centrum handlowego Sadowod oraz centrum handlowe Biełaja Dacza w mieście Lubiercy. Tymczasem Putin uczestniczy w szczycie „Rosja – ASEAN” w Kazaniu i udaje, że wszystko jest pod kontrolą.
Według ukraińskiego portalu Ukrainska Prawda atak na rafinerię to poważny cios dla rosyjskiej machiny wojennej i gospodarki. Leży ona w odległości 15 km od Kremla i stanowi krytyczny obiekt infrastruktury paliwowej Moskwy. Zapewnia prawie 40 proc. zapotrzebowania rejonu Moskwy na benzynę i 50 proc. na olej napędowy, dostarcza też paliwo lotnicze dla wojska.
Jak poinformował gubernator regionu Andriej Worobiow, w wyniku ataku ukraińskich dronów na obwód moskiewski rannych zostało 16 osób.
CZYTAJ WIĘCEJ: Ukraińskie drony niszczą Moskwę. Dym nad stolicą Rosji, płonie rafineria
Tymczasem jak informuje Espreso.tv: Władimir Putin po raz pierwszy od siedmiu miesięcy udał się w podróż do rosyjskiego regionu. Celem była stolica Tatarstanu – Kazań, gdzie odbywa się szczyt „Rosja – ASEAN”. Poprzedni wyjazd prezydenta Rosji do innego regionu miał miejsce w listopadzie 2025 roku, kiedy to odwiedził Samarę.
W ocenie serwisu informacyjnego 112.ua, wizyta prezydenta może być próbą pokazania, że władze wciąż panują nad sytuacją i utrzymują stabilność w kraju. Podróż Putina do Kazania może być także elementem strategii Kremla, który chce zademonstrować obecność w regionach mimo trudnej sytuacji militarnej.
Źródło: Republika, x.com, 112.ua
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X