Magyar zachwala Polgar na prezydenta. Nie wszyscy w jego partii są zadowoleni
Poparcie przez premiera Węgier Petera Magyara Judit Polgar na urząd prezydenta kraju to pierwsza decyzja, która podzieliła obóz rządzącej partii Tisza - uważa politolog Gabor Torok.
Magyar zachwala Polgar
Tamas Sulyok ogłosił w sobotę, że podpisze poprawkę do konstytucji umożliwiającą jego odwołanie. Kadencja Sulyoka miała trwać do marca 2029 r. Prezydent Węgier pełni głównie funkcję reprezentacyjną, może jednak m.in. kierować przyjęte przez parlament ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.
Premier Magyar zapowiadał w ostatnich dniach, że państwo będzie miało nowego prezydenta przed 20 sierpnia. Już po podjętej przez Sulyoka decyzji przyznał, że „stanowisko partii Tisza jest takie, że prezydent wolny od przeszłości i zaangażowania w politykę partyjną najlepiej reprezentowałby jedność Węgier”.
„Nazwisko Judit Polgar od dziesięcioleci jest synonimem talentu i wytrwałości. Jako najbardziej utytułowana szachistka w historii przez 26 lat nieprzerwanie prowadziła w światowym rankingu kobiet, a jednocześnie znajdowała się w pierwszej dziesiątce zawodniczek w absolutnym rankingu światowym” – oświadczył Magyar, rekomendując w niedzielę szachistkę na urząd prezydenta.
Polgar miałaby zastąpić usuniętego przez Tiszę Tamasa Sulyoka - prezydenta wybranego w 2024 roku przez parlament zdominowany przez Fidesz ówczesnego premiera Viktora Orbana.
Tygodnik „HVG” zauważył, że część komentujących w sieci decyzję zgadza się z Magyarem w kwestii jego kandydatki na prezydenta, jednak druga grupa oceniła, że Polgar nie jest doświadczona politycznie i nie posiada wiedzy prawniczej, pożądanej na stanowisku głowy państwa.
Odnosząc się do tego tematu, politolog Gabor Torok napisał na Facebooku: „Nominacja (Polgar) na nową głowę państwa to pierwsza zapowiedź Petera Magyara, która – jak widać w komentarzach – dzieli nawet jego własny obóz”.
„Przemawiają za nią mocne argumenty: przede wszystkim fakt, że Judit Polgar wywodzi się spoza polityki. Jednocześnie ten status osoby spoza układu może być jej największą wadą: trudno dziś wyobrazić sobie, jak ktoś bez politycznego zaplecza czy znanych poglądów będzie czuwał nad demokratycznym funkcjonowaniem struktur państwowych, jak stanie się istotną przeciwwagą, hamulcem czy czynnikiem ograniczającym władzę” – uznał Torok.
W poniedziałek wieczorem mistrzyni szachowa odrzuciła jednak propozycję objęcia urzędu prezydenta Węgier.
„Uważam za zaszczyt mojego życia, że zostałam zaproszona na stanowisko prezydenta republiki. Jestem za to niezmiernie wdzięczna” – napisała na Facebooku. Zapewniła, że docenia gest premiera, który „pomimo decydującej siły parlamentarnej swojej partii, poprosił niezależnego, bezpartyjnego kandydata” o objęcie urzędu głowy państwa.
„Jednocześnie nie czuję się na siłach, by wziąć na siebie historyczną odpowiedzialność za zjednoczenie podzielonego narodu, dlatego nie mogę przyjąć tego zaproszenia” – oświadczyła szachistka.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze