Sasin: CPN powinien działać z automatu, kiedy drastycznie rośnie cena paliw
Zaproszenie do programu Danuty Holeckiej we wtorek przyjęli Piotr Masłowski z klubu parlamentarnego Centrum, wiceminister energii oraz Jacek Sasin z Prawa i Sprawiedliwości. Politycy komentowali m.in. szalejące w Polsce ceny paliw i ostatnią kompromitację polskich wojskowych.
Pomysły gości Republiki na obniżenie cen paliw
Ceny na stacjach paliwo osiągają w ostatnich dniach horrendalne, wcześniej nie spotykane ceny. Polacy powoli zapominają, że miało być za 5,19 zł. Co na to politycy?
Od kilku dni na rynkach międzynarodowych (…) cena ropy zaczęła spadać. Dzisiaj w Arabii Saudyjskiej udało się uruchomić rurociąg, który jest kluczowy z punktu widzenia dostaw do Polski, także liczę, że sytuacja międzynarodowa pozwoli na zmianę cen paliwa, ale liczę też, że prezydent ustawę podpisze. (…) Jestem zwolennikiem dialogu i myślę, że ze względu na bardzo wysoką cenę paliwa powinniśmy szukać kompromisowego rozwiązania – mówił polityk Centrum.
Jacek Sasin odpowiedział, że słowa o dialogu przyjmuje z radością, jednak szef koalicji, Donald Tusk, zwolennikiem dialogu nie jest i odrzuca wszystkie próby porozumienia się z prezydentem. Do ustawy zawetowanej przez prezydenta odniósł się polityk PiS.
Mniej przejmowałbym się interesem koncernów paliwowych, bo one i tak sobie poradzą. Dla nas, jako dla Prawa i Sprawiedliwości problem jest inny. My po prostu temu rządowi nie wierzymy, że nowy podatek, który na koncerny nałożymy, zostanie wykorzystany do obniżenia cen paliw. Zrobiliśmy ‘sprawdzam’, złożyliśmy poprawkę do tej ustawy (…), mówiącą ‘wpiszcie do tej ustawy ustawowy mechanizm CPN, taki, który będzie mówił, że w przypadku kiedy cena benzyny wzrośnie ponad pewien limit, automatycznie ten program zaczyna działać’. Tak, żeby Polacy nie zastanawiali się ciągle, czy rząd zrobi nam łaskę i wprowadzi ten mechanizm czy nie – tłumaczył Jacek Sasin.
Sasin: mamy serię kompromitacji z udziałem wojska
Danuta Holecka pytała też o sytuację, do której doszło niedawno nad amerykańską bazą w Redzikowie. Pojawił się tam nieznany dron, a polscy żołnierze, zamiast uruchomić wewnętrzne procedury, zdecydowali się zadzwonić w tej sprawie pod numer alarmowy 112. Co na to goście programu „Dzisiaj”?
Ręce tylko rozłożyć, to jest coś nieprawdopodobnego – skomentował Jacek Sasin.
Z jednej strony słyszymy, jak to ten rząd przygotował Polskę i przygotowuje w pocie czoła do odpierania zagrożeń, które są, są realne, nie przeczymy temu, pan premier straszy od czasu do czasu Polaków groźnymi wystąpieniami w Sejmie (…), gdzie w dramatycznym tonie mówił o zagrożeniach, które nas czekają. Z drugiej strony mamy całą serię kompromitacji. Bo to jest rzeczywiście kompromitacja, jeśli wojsko dzwoni na numer 112, który jest dla obywateli wtedy, kiedy coś się stanie, a nie dla wojska – kontynuował polityk Prawa i Sprawiedliwości.
Jacek Sasin zwrócił się też do Piotra Masłowskiego, że jeśli koalicja nie wyciągnie konsekwencji personalnych po kolejnej kompromitacji, to w przyszłości może się to źle skończyć.
Po pierwsze, traktuję to jako atak na polskich żołnierzy. Jeżeli wykonali taki telefon, a my się podśmiewamy teraz, no to widocznie mieli powód, wiedzieli, że to cywilny dron. Bo robimy z tych żołnierzy idiotów, bo inaczej nie potrafię tego spuentować. (…) Jako wiceminister energii mam informację, ile tego typu niebezpiecznych sytuacji codziennie się pojawia. Uważam, że sobie radzimy z nimi bardzo dobrze. Bo to, że my dyskutujemy o jakimś dronie w Redzikowie, cywilnym itd., że żołnierze zadzwonili, to pokazuje, że cała masa innych sytuacji, które dzieją się codziennie na terenie Polski jest neutralizowana, a do opinii publicznej to nawet nie dociera – wyjaśniał wiceminister energii Piotr Masłowski.
Cała rozmowa nad niniejszym materiałem i na naszym profilu w serwisie YouTube.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X