„Mówimy o miliardach złotych”. Konfederacja interweniuje w sprawie Elektrowni Rybnik
W Rybniku przedwcześnie wyłączane są bloki węglowe. Konfederacja reaguje: nie zgadzamy się na zamykanie w Polsce elektroenergetyki węglowej. Krzysztof Bosak mówi: generalnie nie zgadzamy z całym tym trendem na zamykanie w Polsce elektroenergetyki węglowej.
Poseł Roman Fritz (Korona, wcześniej Konfederacja WiN) alarmował w 2024 roku, że w elektrowni Rybnik pracownikom obiecano, że zostanie zamknięta najwcześniej w 2035 r., a na jaw wyszedł dokument, z którego wynika, że zostanie zamknięta nie w 2035 r., tylko w... 2025.
Jak podaje Polska Agencja Prasowa termin wyłączenia bloków węglowych 5-8 Elektrowni Rybnik wyznaczono na koniec 2023 r., o czym zdecydował poprzedni zarząd spółki PGE GiEK w 2020 r. Potem ten termin przedłużono do końca 2025 r., a następnie do 2027 r. (w grudniu 2024 r. PGE i PSE uzgodniły, że dwa z tych bloków będą pracowały do połowy 2026 r., a kolejne dwa – do 2027 r.).
Nawet w logice rządu to, co już tu się zaczęło dziać, to znaczy wyłączanie sprawnie działających bloków węglowych jest totalnym złamanie obietnic
– powiedział Krzysztof Bosak.
Jak dodał, pierwszy blok już wyłączono, a następny zamierzają wyłączyć w 2027 lub 2028 roku, co jest sprzeczne z porozumieniami zawartymi w roku 2020.
Definitywnie się z tym nie zgadzamy. Ten trend związany z zamknięciem działających bloków węglowych i zastąpieniem ich gazowymi będzie nas kosztował miliardy złotych. Remont i modernizacja bloków węglowych to są koszty rzędu dziesiątek milionów i może to działać kolejną dekadę, może dłużej. Postawienie nowych bloków gazowych to są koszty rzędu wielu miliardów złotych. Z czego to wynika? To wynika z zewnętrznie Polsce narzuconej polityki odchodzenia od produkcji energii z węgla
– powiedział wicemarszałek Sejmu.
Poseł tłumaczył, że polskie elektrownie węglowe są dyskryminowane na dwóch poziomach regulacyjnych: ze względu na tak zwaną unijną politykę klimatyczną i wynikające z niej koszty uprawnień do emisji dwutlenku węgla w systemie ETS, jak i poprzez kształtowanie rynku mocy. Przypomniał w tym kontekście, że elektrownie węglowe produkują energię stabilniej, niż tzw. źródła odnawialne, a jednak Polska jest zmuszana przez Komisję Europejską do odejścia od spalania surowca, który może wydobywać u siebie na rzecz importowanego z drugiego końca świata.
Źródło: Republika, PAP, YouTube, Janusz Jaskółka, Sejm, DoRzeczy.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Ekstraklasa bije finansowy rekord! Kluby osiągnęły ogromne przychody
„Czas położyć kres zabijaniu”. Długie przemówienie Donalda Trumpa w ONZ
Fatalne wieści dla polskich producentów wieprzowiny. Z jednej strony ASF, a z drugiej - spadające ceny
HIT DNIA