Francuzka zgwałcona przez migranta może iść do więzienia za krytykę imigracji
Francuska aktywistka prawicowa Thaïs d’Escufon, która sama padła ofiarą napaści seksualnej ze strony tunezyjskiego migranta, może trafić do więzienia za wypowiedź w telewizji, w której wskazała imigrantów z Afryki Subsaharyjskiej i świata arabskiego jako główne zagrożenie dla bezpieczeństwa kobiet we Francji. Sprawa budzi kontrowersje wokół wolności słowa i statystyk przestępczości.
Francuska aktywistka Thaïs d’Escufon może usłyszeć wyrok w apelacji, który zdecyduje o jej losie. 26-latka, znana jako była rzeczniczka rozwiązanej organizacji Génération Identitaire, została wcześniej skazana na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu oraz grzywnę 3000 euro za „publiczne podżeganie do nienawiści rasowej”. Prokuratura domaga się utrzymania lub zaostrzenia kary – nawet do roku pozbawienia wolności i wyższej grzywny.
Do sprawy doszło po jej występie w grudniu 2023 roku w programie BFM TV. Dyskutując o przemocy seksualnej wobec kobiet, d’Escufon stwierdziła, że „głównym zagrożeniem dla kobiet we Francji są mężczyźni-imigranci – Afrykanie, czarni i Arabowie”. Słowa te padły w kontekście obrony innej ofiary gwałtu – młodej kobiety zaatakowanej przez migranta z Afryki Środkowej, który miał nakaz opuszczenia terytorium Francji (OQTF).
Sama Thaïs d’Escufon została zaatakowana seksualnie w 2021 roku przez mężczyznę pochodzenia tunezyjskiego . Mimo dowodów (m.in. monitoring) sprawca wciąż pozostaje na wolności. Aktywistka podkreśla hipokryzję systemu: napastnik bezkarny, a ofiara karana za nazwanie problemu.
Sprawa została wszczęta po skardze DILCRAH – międzyresortowej delegacji ds. walki z rasizmem. Krytycy zarzucają jej wypowiedzi generalizację i rasizm, zwolennicy – odwagę w mówieniu o faktach. We Francji cudzoziemcy są bowiem statystycznie nadreprezentowani w przestępstwach seksualnych poza rodziną, choć oficjalne dane bywają ograniczone lub kontrowersyjne.
Wyrok w apelacji ma zapaść 18 czerwca 2026 roku. Sprawa stała się symbolem szerszego sporu we Francji o imigrację, bezpieczeństwo kobiet i granice wolności wypowiedzi. Dla jednych to obrona przed mową nienawiści, dla drugich – cenzura niewygodnej prawdy.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X