Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
10:25 Ogromny cyberatak. Gawkowski: możliwy wyciek danych blisko 19 mln Polaków
9:40 Dokonano eksmisji z historycznego Domu Polskiego Kombatanta im. gen. Władysława Andersa w Paryżu. Polaków usunięto mimo nieprawomocnego wyroku sądu. Od nowego roku ponad setka dzieci nie będzie miała możliwości nauki
8:45 Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji i Straży Granicznej zatrzymali na terenie Gniewkowa i Ciechocinka 20 cudzoziemców naruszających przepisy pobytowe. Wśród zatrzymanych było 18 Kolumbijczyków oraz obywatele Gruzji i Tadżykistanu
8:03 Przełom w aferze Zondacrypto. Teatr czy przejęli gigantyczną bazę danych na leżącą do tej firmy
7:37 Do Narodowego Funduszu Zdrowia wpłynęło 36 wniosków dotyczących likwidacji lub przeprofilowania oddziałów szpitalnych - poinformował PAP NFZ. Za wygaszony oddział lecznice mają dostawać 50 proc. ryczałtu przez dwa lata
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "GP" Perth zaprasza na WYSTAWY: "Walka i Cierpienie. Obywatele polscy podczas II WŚ" oraz "STRATY WOJENNE POLSKI SPOWODOWANE PRZEZ NIEMCÓW PODCZAS II WŚ". Wystawy otwarte w weekendy do 17.08. Klub Gen. Sikorskiego, 7 Bellevue Road, Bellevue, Perth
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej" Rawa Mazowiecka II zaprasza na msze św. oraz spotkanie z ks. prof. Jarosławem Wąsowiczem połączone z wystawą IPN, 14 sierpnia, g. 17:00, Kościół pw. Niepokalanego Poczęcia NMP, Pl. Piłsudskiego 9, Rawa Mazowiecka
Wydarzenie Częstochowa: Trwa zbiórka podpisów pod referendum ws. odwołania prezydenta miasta i Rady Miasta. Podpisy można składać od poniedziałku do piątku w godz. 16.00–19.00 w punkcie „Kwadraty” przy al. Wolności 1
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Warszawa, Stowarzy. Podhale w "Ogniu", Klub im. W. Zamoyskiego, Z. Kuras (syn) zapraszają na uroczystość uczczenia "Ognia" i jego żołnierzy, 13 sierpnia, g. 18, pomnik J. Kurasia "Ognia", park im. L. Kaczyńskiego, Zakopane
Wydarzenie Zakopane: 13 sierpnia odbędą się obchody 20. rocznicy odsłonięcia pomnika mjr. Józefa Kurasia „Ognia” i jego podkomendnych. Uroczystość zaplanowano na godz. 18:00 przy pomniku w Parku im. Lecha Kaczyńskiego
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Garwolinie i Starosta Powiatu Garwolińskiego zapraszają na wyjątkowe obchody Święta Wojska Polskiego z udziałem m.in. żołnierzy i klas mundurowych, z salwą honorową, 14 sierpnia, godz. 18.00, Plac przed Starostwem
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowa Sól zaprasza na obchody Święta Wojska Polskiego 15 sierpnia, godz. 12:30 Msza Św. Parafia pw. WNMP na Pleszówku. Po Mszy Św. procesja z asystą ułańską, Godz. 14:14 defilada wojskowa Spod Ronda Ojca Medarda, Nowa Sól
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Pabianice zaprasza na Festyn Patriotyczno-Rodzinny 15 sierpnia, rozpoczęcie godz. 16:00 Parafia św. Maksymiliana Marii Kolbego, ul. Jana Pawła II 46, Pabianice

Afera wokół doradcy Johnsona naciągana przez "The Guardian"? Nowe zeznania świadka

Źródło: Fot. PAP/EPA/WILL OLIVER

Afera wokół Dominica Cummingsa, głównego doradcy brytyjskiego premiera Borisa Johnsona, została w dużej mierze naciągnięta przez gazetę "The Guardian", a jeden ze świadków twierdzących, że widział Cummingsa, przyznał, iż zrobił to dla żartu, ujawnił w niedzielę "Mail on Sunday".

W poprzedni weekend gazety "The Guardian" i "Daily Mirror" - obie z zasady niechętne rządzącej Partii Konserwatywnej - napisały, że pod koniec marca, kilka dni po wprowadzeniu przez rząd zakazu przemieszczania się bez uzasadnionego powodu, Cummings pojechał do domu rodziców w Durham, ponad 400 km od Londynu. Na dodatek w Niedzielę Wielkanocną miał być widziany w oddalonej o prawie 50 km od Durham turystycznej miejscowości Barnard Castle, a tydzień później - już po powrocie do pracy - ponownie w Durham.

Cummings wyjaśniał, że pojechał do rodziców, by zapewnić opiekę czteroletniemu synowi w momencie, gdy i on, i jego żona wykazywali objawy koronawirusa, i przekonywał, iż nie było to złamaniem reguł, gdyż te dopuszczały wyjątki w niektórych sytuacjach. Mówił, że do Barnard Castle pojechali, by sprawdzić, czy po chorobie będzie on w stanie prowadzić samochód przez kilka godzin, ale kategorycznie zaprzeczył, by ponownie był w Durham, co było najpoważniejszym zarzutem.

Te wyjaśnienia nie przekonały ani opozycji, ani większości opinii publicznej, a sprawa poważnie nadszarpnęła wizerunek Johnsona i rządu jako całości, którzy w ciągu trzech dni stracili kilkanaście punktów proc. poparcia.

Tymczasem jak twierdzi "Mail on Sunday", cała historia została mocno naciągnięta przez "Guardiana" - i w nieco mniejszym stopniu przez "Daily Mirror" - i oparta na wątpliwych świadkach. Jak pisze "Mail on Sunday", całą narrację ustawił tytuł w wydaniu "Guardiana" z 23 maja: "Policja rozmawiała z Cummingsem o złamaniu zasad zamknięcia". Tymczasem to ojciec Cummingsa sam skontaktował się z policją, by zasięgnąć rady w kwestii bezpieczeństwa, co miało związek z pogróżkami, które otrzymywał doradca premiera.

Jak pisze "Mail on Sunday", wygląda na to, że "The Guardian" błędnie zinterpretował niezgrabnie napisane oświadczenie policji o tym, że kontaktowała się z właścicielem nieruchomości, który potwierdził, że dana osoba (czyli Dominic Cummings) tam się znajduje. Ale policja wydała w kolejnych dniach dwa następne oświadczenia, nieco objaśniające sytuację, które obie gazety pominęły.

Co więcej, jak pisze "Mail on Sunday", Robin Lees, emerytowany nauczyciel, który poinformował policję o tym, że widział Cummingsa w Barnard Castle, kilka dni wcześniej sam nawet bardziej złamał zakaz przemieszczania się bez potrzeby, bo pojechał odebrać córkę, studentkę, z oddalonego o ok. 400 km domu jej chłopaka, gdzie poddawała się izolacji po powrocie z zagranicy.

Natomiast Tim Matthews, świadek, który według "Guardiana" widział Cummingsa w Durham 19 kwietnia - a więc po jego powrocie do pracy - przyznał się, że wymyślił całą historię i zamieścił na aplikacji dla biegaczy dla żartu. "Wymyśliłem to później, kilka dni temu. Zmodyfikowałem to dla dodania odrobiny wartości komediowej. Później to usunąłem, przepraszam. Jedyne, co mogę definitywnie powiedzieć to to, że w pewnym momencie w ciągu ostatnich kilku miesięcy, kiedy biegałem, miałem okazję pomyśleć sobie: +To jest Dominic Cummings+. Nie mogę wskazać żadnych ram czasowych poza tym, że to było w ciągu ostatnich kilku miesięcy" - powiedział Matthews, zdeklarowany przeciwnik brexitu.

W czwartek policja w Durham oświadczyła, że w związku z podróżą Cummingsa do Barnard Castle "mogło dojść do drobnego naruszenia przepisów, które uzasadniałoby interwencję policji", ale ponieważ nie doszło do widocznego naruszenia dystansu społecznego, nie zostaną pojęte w związku z tym dalsze działania.

Ale nawet jeśli zarzuty "Guardiana" i "Daily Mirror" są w dużej mierze nieuzasadnione, polityczne szkody z punktu widzenia Johnsona zostały dokonane. Jak ujawnił "Mail on Sunday", brytyjski premier, który od początku bronił Cummingsa, zapowiedział, że daje mu ostatnią szansę i nie może on dopuścić do żadnej nowej burzy medialnej wokół swojej osoby.

Cummings to główny doradca polityczny Johnsona. Jest uważany za bardzo sprawnego stratega politycznego. Odegrał kluczową rolę najpierw w kampanii na rzecz brexitu (był on w 2016 r. szefem kampanii na rzecz wyjścia Wielkiej Brytanii z UE), jak i podczas wyborów do Izby Gmin w grudniu zeszłego roku. Budzi zarazem bardzo duże kontrowersje - także z powodu dużych wpływów, które ma, i tego, że w przeciwieństwie do ministrów nie ma nad jego działaniami żadnej kontroli ze strony parlamentu.

PAP