Pięć sekund do apokalipsy: 500-stopniowe piekło i 100-metrowe megatsunami
66 milionów lat temu asteroid o średnicy 10 kilometrów uderzył w Ziemię z siłą tak ogromną, że w ciągu zaledwie kilku sekund stworzył krater o szerokości 180 km i wywołał globalną katastrofę, która doprowadziła do wymarcia dinozaurów – wynika z rekonstrukcji naukowców.
W miejscu dzisiejszego półwyspu Jukatan panowała jeszcze normalna, tropikalna pogoda – 26°C i wysoka wilgotność. Asteroid był widoczny na niebie jako jasna gwiazda już od kilku dni. W ostatnich minutach przed uderzeniem pojawiła się oślepiająca kula ognia, a chwilę później rozległ się ogłuszający boom sonic, ponieważ asteroid pędził szybciej niż dźwięk.
W pierwszych sekundach po impakcie doszło do prawdziwego piekła. Energia uderzenia stopiła i odparowała skały oraz sam asteroid, tworząc fontannę pary o temperaturze ponad 9700°C. W ciągu 20 sekund powstała przejściowa jama głęboka na 30 kilometrów – głębiej niż najgłębszy punkt oceanu. Brzegi krateru sięgały wysokości ponad 20 km (więcej niż dwa razy Everest), by po chwili runąć.
Już po pięciu minutach w promieniu 1500 km szalał huragan kategorii 5, a temperatura powietrza sięgnęła 226°C. Wszystko, co mogło się palić, stanęło w ogniu. Ponieważ asteroid spadł do morza, powstały megatsunami o wysokości do 100 metrów, które zalały ogromne obszary lądu.
W promieniu 2000–3000 km od epicentrum przeżycie pierwszych chwil graniczyło z cudem – większość istot zginęła od fali uderzeniowej, żaru, trzęsień ziemi i tsunami. Nawet tysiące kilometrów dalej, w Azji czy Nowej Zelandii, po godzinie niebo zaczęło ciemnieć od pyłu i sadzy.
W kolejnych godzinach i dniach doszło do globalnego ocieplenia spowodowanego parą wodną, po czym nastąpiła „zima impaktowa”. Słońce zniknęło za grubą warstwą pyłu na wiele miesięcy. Temperatura spadła średnio o 15°C, rośliny przestały przeprowadzać fotosyntezę, a ziemię spustoszyły "ulewy kwasu siarkowego".
Większość dinozaurów i dużych gadów wymarła już w pierwszym tygodniu – głównie z powodu zimna i braku pożywienia. Przeżyły głównie małe ssaki, owady i organizmy wodne. Po roku od uderzenia planeta pogrążona była w mroku i chłodzie – efekt podobny do „zimy nuklearnej”.
Naukowcy podkreślają, że bez tego kataklizmu ewolucja ssaków mogłaby nigdy nie doprowadzić do powstania człowieka.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Nielegalny imigrant włamał się do szpitala i molestował 80-latki
Niemcy otwierają kanały kontaktu z talibami. Szok po ogłoszeniu nowej polityki Berlina
Koniec upałów. Będzie chłodniej, ale z opadami deszczu i burzami