Przełom w aferze Zondacrypto. Śledczy przejęli gigantyczną bazę danych
Śledztwo dotyczące afery wokół giełdy kryptowalut Zondacrypto wchodzi w kolejną fazę. Śledczy przejęli bazę danych zawierającą szczegółowe informacje dotyczące transakcji oraz klientów platformy. Materiał obejmuje okres od 2017 roku i ma ogromne rozmiary – to ponad 250 terabajtów danych.
Zabezpieczone dane mogą mieć kluczowe znaczenie dla ustalenia, co dokładnie działo się w Zondacrypto i jak wyglądał przepływ środków. Prokuratura prowadzi postępowanie m.in. pod kątem oszustw znacznej wartości oraz prania pieniędzy. Według wcześniejszych ustaleń śledczych wartość szkód szacowana jest na co najmniej 350 mln zł, a zawiadomienia złożyły już tysiące potencjalnie poszkodowanych klientów.
Śledczy analizują również komunikację pracowników giełdy, w tym wiadomości wymieniane za pośrednictwem Telegrama i Slacka. Zabezpieczono także sprzęt elektroniczny oraz dane z serwerów firmy. W ramach współpracy międzynarodowej powołano polsko-estoński zespół śledczy.
Jednym z najważniejszych wątków jest również 4 mln euro, które trafiły na rachunek we Francji. Prokuratura uznała, że istnieje uzasadnione podejrzenie, iż transakcja mogła stanowić element procederu prania pieniędzy pochodzących z przestępstwa na szkodę klientów giełdy. Francuskie organy wymiaru sprawiedliwości zabezpieczyły te środki.
Sprawa nabiera dodatkowego ciężaru, ponieważ śledztwo dotyczące działalności Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem dotyczącym zaginięcia Sylwestra Suszka, założyciela giełdy działającej wcześniej jako BitBay. Prokuratura wskazała na związek podmiotowy i przedmiotowy obu spraw. Oznacza to, że okoliczności funkcjonowania giełdy mogą mieć znaczenie dla wyjaśnienia zaginięcia jej twórcy.
Postępowanie zostało przedłużone do 17 stycznia 2027 roku. Teraz ogromna baza danych przejęta przez śledczych może stać się jednym z najważniejszych źródeł informacji pozwalających odtworzyć finansowe operacje giełdy i ustalić odpowiedzialność poszczególnych osób.
Na tym etapie śledztwa nie przesądzono jeszcze o winie konkretnych osób. Skala zabezpieczonych materiałów pokazuje jednak, że sprawa Zondacrypto może okazać się znacznie bardziej rozległa, niż początkowo zakładano.
Źródło: Republika, dorzeczy.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco!
Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
"Zaufaj morzu, ono cię ocali". Prezydent Karol Nawrocki trenował z żołnierzami JW "Formoza" [WIDEO]
Tusk dostanie z Krakowa wiele pocztówek. Raczej nie będzie się z nich cieszył
Dania stawia tamę ekspansji islamu: Zakaz nawoływania do modlitwy