Tusk dostanie z Krakowa wiele pocztówek. Raczej nie będzie się z nich cieszył
Ruch miejski Akcja dla Krakowa zaprosił mieszkanki i mieszkańców królewskiego miasta do wspólnej inicjatywy pisania pocztówek do Donalda Tuska. Jak poinformowali nas organizatorzy przedsięwzięcia, pierwsze nietypowe kartki są już w drodze do Warszawy. "Chcemy w ten sposób przypomnieć o przepisach dotyczących opłaty turystycznej i tych o najmie krótkoterminowym", wyjaśniają społecznicy.
Kilkadziesiąt pocztówek wyruszyło już do Donalda Tuska z poczty przy ul. Węgierskiej w Starym Podgórzu. To jedna z trzech dzielnic, w których - według oficjalnych miejskich danych - koncentruje się aż 80 procent ofert na najem krótkoterminowy.
"To są tylko szacunki, bo prawdopodobniej jest jeszcze gorzej", komentuje Joanna Malita-Król z “Akcji”. "Miasto namierzyło nieco ponad 3 tys. ofert, a w sieci jest ich między 10 a 12 tys. To oznacza, że nawet 2 na 3 mieszkania są w szarej strefie", zauważa działaczka.
jak podkreślają organizatorzy nietypowej akcji, najem krótkoterminowy wypycha mieszkańców z kolejnych dzielnic, a dla tych którzy szukają dachu nad głową zmniejsza dostępność opcji i podwyższa ceny najmu długoterminowego.
"Ludzie, którzy próbują zakładać rodzinę często przeznaczają już niemal całą jedną pensję na wynajęcie niewielkiego mieszkania. Mieszkań budowanych przez miasto czy państwo nie widać, za to kolejne połacie Krakowa pożerane są przez usługę, która umożliwia wynajem mieszkań, domów, pokoi a nawet łóżek na krótki okres czasu", dodaje Maciej Fijak, radny dzielnicy Podgórze i działacz Akcji dla Krakowa.
Fijak przypomina, że najem krótkoterminowy w Krakowie rośnie prawie najszybciej w Europie. "Liczba noclegów tego typu wzrosła w latach 2023–2025 o 41 proc. To drugi wynik na kontynencie, po Rzymie, i niemal dwa razy wyższy od Barcelony (21,6 proc.).
Druga sprawa o którą upominają się mieszkańcy to opłata turystyczna. "Bez niej co roku tracimy między 100 a nawet 200 mln złotych. Krakowianie dokładają się do sprzątania miasta po turystach i płacą za pracę służb porządkowych, które powinny zajmować się w tym czasie ważniejszymi problemami", mówi Mateusz Kupiniak z “Akcji”.
Kupiniak wylicza, że te środki byłyby dużym wzmocnieniem miejskiego budżetu. "To na przykład kilka krytych pływalni, dziesięć parków, jak ten przy Karmelickiej albo 570 tys. m2 nowych chodników", wylicza społecznik.
Organizacja liczy na to, że obie ustawy zostaną znowelizowane w ciągu najbliższych miesięcy.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X