Urban przed finałem baraży: Szwecja będzie faworytem
Jan Urban po zwycięstwie nad Albanią nie ukrywa, że przed decydującym starciem o mundial sytuacja nie jest po stronie Polski. Selekcjoner odniósł się do błędów w grze, ocenił młodych zawodników i podzielił się swoimi odczuciami przed meczem ze Szwecją.
Błędy w grze, młodzi zawodnicy i wyzwanie w Sztokholmie
Jan Urban podczas pomeczowej konferencji prasowej przyznał, że półfinałowe zwycięstwo nad Albanią nie przyszło łatwo, a jego zespół miał w tym spotkaniu również sporo szczęścia.
„Mieliśmy dużo szczęścia”
– powiedział wprost selekcjoner, zwracając uwagę na momenty, w których rywale mogli przechylić szalę na swoją stronę.
Szkoleniowiec podkreślił, że największym problemem były proste błędy, które napędzały przeciwnika.
„Chciałbym wiedzieć, skąd się te błędy wzięły. Podejrzewam, że duży udział miały stres i nerwowość, kiedy nie układała nam się gra”
– tłumaczył.
Dodał, że zespół musi wyciągnąć wnioski, bo w decydującym meczu takich sytuacji trzeba unikać.
Urban odniósł się również do występu młodych zawodników, 19-letniego Filipa Rózgi i 17-letniego Oskara Pietruszewskiego, którzy dostali szansę w ważnym spotkaniu.
„Obaj mieli swoje momenty dobre i takie, w których mogli podejmować lepsze decyzje, ale co mnie cieszy, to że przy pełnym stadionie mieli pewność siebie”
– zaznaczył.
Selekcjoner podkreślił, że ich błędy nie wynikały z presji czy braku odwagi, co dobrze rokuje na przyszłość reprezentacji.
Przed biało-czerwonymi najważniejszy mecz, który zdecyduje o awansie na mistrzostwa świata. Rywalem będzie Szwecja, a spotkanie odbędzie się w Sztokholmie. Urban nie ma wątpliwości, że sytuacja przed tym starciem jest wymagająca.
„Na pewno są na fali po zwycięstwie nad Ukrainą. Poza tym zagrają u siebie, więc to Szwecja będzie faworytem meczu z Polską”
– ocenił.
Zwrócił uwagę, że po zmianie selekcjonera rywale prezentują się inaczej niż wcześniej i przystępują do baraży z zupełnie innej pozycji.
Mimo to szkoleniowiec nie traci wiary w swoją drużynę. Jak przyznał, presja przed takimi spotkaniami jest czymś naturalnym, ale doświadczenie pozwala ją kontrolować.
„Nie czuję jakiejś specjalnej nerwowości. Pesel robi swoje...”
– powiedział z uśmiechem.
Jednocześnie jasno podkreślił cel na najbliższe dni.
„Na mundial bardzo chciałbym pojechać”.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X