Żurek bierze na cel żonę Boguckiego. Cofnął jej delegację w prokuraturze
Według doniesień Radia Wnet prokurator Julita Dziedzic-Bogucka została odwołana z delegacji do Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej. Sprawa wywołała ostre polityczne komentarze, ponieważ prywatnie jest żoną szefa Kancelarii Prezydenta RP Zbigniewa Boguckiego.
Żurek uderza w rodzinę Boguckiego
Julita Dziedzic-Bogucka jest prokuratorem delegowanym do Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Szczecinie. Nie posiada jednak statusu prokuratora Prokuratury Krajowej, a wspomniany wydział nie stanowi jej jednostki macierzystej. Z tej sytuacji skorzystał Waldemar Żurek, który – jak nieoficjalnie ustaliło Radio Wnet – miał odwołać delegację prokurator. Zdaniem komentatorów decyzja jest stricte polityczna, bo prywatnie jest ona żoną Zbigniewa Boguckiego, szefa Kancelarii Prezydenta RP.
Bogucki był niedawno przesłuchiwany w Prokuraturze Krajowej w śledztwie dotyczącym domniemanego pomocnictwa urzędników Kancelarii Prezydenta w sprawie ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Polityk mówi wprost o zorganizowanym ataku władzy na najbliższego współpracownika głowy państwa.
Równocześnie Żurek prowadzi szeroką akcję celowego odwoływania prokuratorów kojarzonych z okresem rządów Prawa i Sprawiedliwości. Przykładem może być odwołanie z Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Jana Drelewskiego, autora aktu oskarżenia przeciwko Sławomirowi Nowakowi. Jednocześnie odwołano także sześciu prokuratorów ze Śląskiego Wydziału Zamiejscowego. Takim formom "politycznych roszad" sprzeciwiła się zastępca Prokuratora Generalnego Beata Marczak, która sprawuje nadzór nad pionem do spraw przestępczości zorganizowanej i korupcji. Zgodnie z obowiązującymi przepisami to właśnie ona posiada kompetencje do podejmowania decyzji dotyczących funkcjonowania tego pionu, dlatego jej sprzeciw mógłby zostać uznany za rozstrzygający w sprawie.
Mimo to Żurek dalej zmienia delegacje prokuratorów. Krytycy wskazują, że ustawa przyznaje mu uprawnienia do decydowania o delegacjach jedynie w odniesieniu do Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury oraz Ministerstwa Sprawiedliwości, a nie w pozostałych przypadkach.
Źródło: Republika, wnet.fm
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Zastal odpowiedział mistrzom Polski. Remis w finale Orlen Basket Ligi
Lubnauer nie kryje frustracji ws. afery Kacprzyka i przekazu władzy: „To wszystko poszło z dymem”
Uratowano kilkaset kotów przed wykorzystaniem na mięso!