Zdumiewająca decyzja prokuratury. Sikorski może lżyć bezkarnie
Prokuratura Okręgowa w Warszawie uznała, że publiczne lżenie jest dopuszczalne, nawet jeśli odbywa się przed kamerami w Sejmie. I odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie zniesławienia Antoniego Macierewicza przez Radosława Sikorskiego, który podczas posiedzenia Sejmu nazwał byłego szefa MON “świrem”.
Uzasadnienie odmowy jest kuriozalne. Prokuratura przyznała, że oczywiście, wypowiedź Radosława Sikorskiego podczas marcowego posiedzenia Sejmu uchybia standardom kulturalnej komunikacji i dobrym obyczajom oraz nie licuje z powagą państwa. Ale nie jest to jednak wystarczający argument, żeby zająć się tą sprawą.
Łaskawa prokuratura
Według Prokuratury Okręgowej publiczne lżenie, słowami powszechnie uważanymi za obraźliwe nie wymaga działania, gdyż nie narusza praworządności, ani interesu społecznego. De facto powinno to oznaczać w praktyce, że każdy może dowolnie zniesławiać i hejtować bez ryzyka poniesienia za to odpowiedzialności przed prokuraturą.
Podwójne standardy
Według prokuratury przestępstwo zniesławienia jeżeli już, to powinno być ścigane z oskarżenia prywatnego. Argumenty prokuratury mają się nijak do rzeczywistości. W czerwcu prokuratura rejonowa nie miała takich wątpliwości. Poseł PiS Antoni Macierewicz za słowa krytyki usłyszał zarzuty publicznego znieważenia kierownictwa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, które - w tym przypadku - mogło poniżyć te osoby w oczach opinii publicznej.
Źródło: tvrepublika.pl/Prokuratura Okręgowa
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X