Lekarz Fiałek znów w centrum uwagi. Wiadomo już ile chce zarabiać. Dużo
Lekarz Bartosz Fiałek znów wywołał falę komentarzy na “X”. Opublikował swoją ofertę dla publicznej poradni reumatologicznej - 4000 zł brutto za dzień pracy. Minimum 21 pacjentów dziennie. Minimum 7 godzin pracy. 2 dni w tygodniu. Skomentował to krótko były minister Janusz Cieszyński: “571 złotych za godzinę pracy chce Bartosz Fiałek, posiadacz dwóch dyplomów Collegium Humanum”.
Cezary Krysztopa z "Tygodnika Solidarność" wpis Fiałka podsumował tak: "Afera Szpitala Południowego i afery pokrewne, to afery odrealnionej nomenklatury Tuska, ale niektórzy lekarze bardzo się starają, żeby nas przekonać, że to afery odrealnionej kasty lekarskiej".
W podobnym tonie Anna Maria Żukowska z Lewicy: “Wy nawet nie czujecie jak bardzo jesteście odrealnieni. Dotknij trawy, Chłopie, serio”.
To kontynuacja dyskusji, która wybuchła w lipcu tego roku. Wówczas Ministerstwo Zdrowia rozważało wprowadzenie górnego limitu wynagrodzeń lekarzy na poziomie ok. 240 zł brutto za godzinę. Była to odpowiedź na wysyp informacji o gigantycznych zarobkach lekarzy w szpitalach, której początek dała afera Dawida Kacprzyka z Szpitala Południowego w Warszawie.
Fiałek ostro skrytykował wtedy tę propozycję, argumentując, że tak niskie stawki w porównaniu z prywatnym sektorem mogą demotywować lekarzy. W jednym z wpisów stwierdził nawet, że przy takich stawkach „chirurg zoperuje jeden pęcherzyk zamiast czterech – po co więcej? Większe ryzyko, większa odpowiedzialność, a wynagrodzenie takie samo”. Wpis na “X” wywołał falę oburzenia, a rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej, radził Fiałkowi „ochłodzić głowę”.
Źródło: Republika/X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X