Pierwszy odcinek „Tańca z Gwiazdami” za nami. Taki finał zaskoczył widzów
Pierwszy wieczór nowej odsłony „Tańca z Gwiazdami” przyniósł debiuty, ostre noty i sporo emocji. Najwięcej komentarzy wywołało jednak to, co wydarzyło się tuż przed końcem programu.
Nowy sezon „Tańca z Gwiazdami” oficjalnie ruszył. Na parkiecie pojawiło się 12 duetów, które po tygodniach przygotowań po raz pierwszy pokazały swoje choreografie przed jurorami i publicznością.
Wśród uczestników znaleźli się m.in. Mandaryna, Helena Englert, Izabela Kuna, Joanna Jędrzejczyk, Monika Borzym, Krzysztof Kwiatkowski oraz Piotr „Guma” Gumulec. Już pierwszego wieczoru okazało się, że jurorzy nie zamierzają rozdawać punktów za sam udział. Gumulec dostał od Iwony Pavlović zaledwie 2 punkty.
Zupełnie inaczej potoczył się wieczór dla Marty „Mandaryny” Wiśniewskiej. Wraz z Krystianem Rzymkiewiczem zatańczyła sambę i zrobiła na jurorach świetne wrażenie. Para zdobyła 28 punktów, a Mandaryna zakończyła premierę na samym szczycie tabeli. Tym samym już po pierwszym występie wyrosła na jedną z najmocniejszych uczestniczek tej edycji.
Spore zainteresowanie wzbudziła również Julia Wieniawa, która po raz pierwszy zasiadła w jury. Artystka pojawiła się także w muzycznej części otwarcia, a później zatańczyła razem z pozostałymi jurorami.
Kiedy przyszedł czas na podsumowanie wieczoru, uczestnicy mogli jednak odetchnąć. W premierowym odcinku nikt nie pożegnał się z programem i wszystkie 12 par przeszło dalej.
Źródło: Instagram.com/@tanieczgwiazdami
Źródło: Instagram.com/@tanieczgwiazdami
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X