Ropa to przeżytek. PKN Orlen otworzył pierwszą stację wodorową w Polsce

Artykuł
PKN Orlen

Pierwsza stacja wodorowa PKN Orlen w Polsce otwarta została w Krakowie. W ciągu ośmiu lat ma ich być w całym kraju około setki. Będzie z niej korzystał m.in. pierwszy autobus wodorowy w tym mieście.

Wodór pochodzący z biorafinerii Grupy Orlen w Trzebini będzie napędzać ogniwa autobusu zeroemisyjnego testowanego w krakowskiej komunikacji miejskiej. Po pełnym zatankowaniu wodoru będzie mógł on przejechać do 350 km. 

Prezes PKN Orlen Daniel Obajtek wyjaśnił, że hub w Trzebini może produkować ok. 50 kg wodoru na godzinę. Dodał, że budowane są kolejne huby wodorowe. Następny ma powstać we Włocławku, który będzie mógł produkować ok. 170 kg wodoru na godzinę, a docelowo 500 kg. Kolejny hub ma powstać w Płocku (600 kg wodoru na godzinę). – Do końca tej dekady wybudujemy 10 hubów wodorowych zarówno w Polsce jak i w regionie" - zapowiedział. Wskazał ponadto, że w ciągu 8 lat koncern zbuduje też ok. 100 stacji wodorowych. Pojawią się one na początku w Poznaniu, Katowicach, Pile, Włocławku.

Prezes omówił też założenia inwestycji, podejmowanych przez koncern w celu realizacji polityki niskiej emisji dwutlenku węgla. – PKN Orlen idzie w zeroemisyjność, to nie tylko słowa, to jest potężny proces inwestycyjny - powiedział.

Zapowiedział także rozpoczęcie budowy farmy wiatrowej na Bałtyku. – Za 1,5 roku jak pierwsza spółka Skarbu Państwa rozpoczniemy budowę farmy wiatrowej na Bałtyku - powiedział. Dodał, że proces przygotowawczy został zakończony i obecnie trwa proces kontraktowania wykonawców inwestycji.

W ocenie Obajtka dziś biznes wymaga swoistej transformacji. – Musimy inwestować w nowoczesne technologie, w nowoczesny rozwój, w zeroemisyjną energetykę, musimy inwestować w alternatywne paliwa. To jest przyszłość. Nie unikniemy inwestycji w tym kierunku jeżeli chcemy być firma rozwojową - mówił szef koncernu. Obajtek podkreślił, że w ciągu 8 lat koncern zainwestuje w rozwój sektora wodorowego 7,4 mld zł.

O technologii wodorowej zastosowanej w autobusie opowiedział Mateusz Figaszewski, dyrektor rozwoju elektromobilności i analiz rynku w Solaris. – Warto podkreślić, że jest to autobus elektryczny, z tą różnicą, że produkuje energię elektryczną na pokładzie pojazdu z wykorzystaniem wodoru. Podczas jazdy następuje proces odwróconej elektrolizy, w której zamieniamy wodę w energię elektryczną, dzięki czemu mamy jazdę całkowicie bezemisyjną - wyjaśnił.

Jak doprecyzował , jedynym produktem ubocznym w procesie wykorzystywania tej technologii jest para wodna i ciepło, które wykorzystujemy do ogrzewania lub chłodzenia tego pojazdu, przy wykorzystaniu specjalnej pompy ciepła. W jego ocenie, "jest to przyszłość transportu publicznego w coraz większej liczbie miast". "Mamy nadzieję, że Kraków na stałe dołączy wkrótce do grona miasta, wykorzystujących technologię wodorową" - podsumował Figaszewski.

Źródło: PAP

Komentarze
Zobacz także
Nasze programy