Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 648 ton. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
WAŻNE! Codziennie o godz. 17:30 spotkania w miasteczku przed Trybunałem Konstytucyjnym. 27.09 (niedziela) zapraszamy na koncert Pawła Piekarczyka
WAŻNE! Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” i Republika przygotowały „Poradnik dla funkcjonariuszy policji”. Czytamy w nim m.in. że policjant może w określonych okolicznościach odmówić wykonania rozkazu. Więcej na tvrepublika.pl
21:06 Łukasz Gibała w przedterminowych wyborach prezydenta Krakowa uzyskał 36,6 proc. głosów, a Monika Piątkowska zdobyła 24,4 proc. - przewiduje sondaż exit poll przeprowadzony przez Ipsos dla TVP, TVN i Polsatu. Frekwencja wyniosła 41,9 proc. - obliczył Ipsos
20:14 Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić ustąpił w niedzielę ze stanowiska, by ubiegać się w październikowych wyborach parlamentarnych o urząd premiera
19:25 Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w niedzielę, że spodziewa się kolejnych rozmów z Iranem w nadchodzącym tygodniu
18:09 Powodzie i osuwiska ziemi spowodowały śmierć 56 osób na północy Indii - poinformowała w niedzielę agencja Reutera. W Nepalu, który również został dotknięty kataklizmem, zginęło 14 osób, a 11 uznaje się za zaginione
17:34 Szwajcarzy odrzucili w niedzielnym referendum projekt zawężenia definicji neutralności kraju, propagowany przez skrajną prawicę, który miał m.in. znieść możliwość nakładania sankcji na Rosję
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy 29 września, godz. 18:00 Bistro Ostoja, os. Zielony Romanów, ul. Romanowska 55N, Łódź
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Busko-Zdrój zaprasza do obejrzenia wystawy IPN pt. Gospodarka III Rzeszy, dostępna do 30 września, ul. 1 maja przed Pensjonatem Sanato, Busko-Zdrój
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kraków zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", od poniedziałku do piątku w godz. 12:00-18:00 Księgarnia ZBROJA, plac Wszystkich Świętych 9, Kraków
WYDARZENIE Klub „Gazety Polskiej" w Rypinie zaprasza na wystawę „Niedokończone Msze Wołyńskie", dostępną do 30 września, oraz do obejrzenia największych witraży w Europie w parafii pw. św. Stanisława Kostki, ul. A. Podlesia 6, Rypin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Los Angeles II zaprasza na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, Prezesem TV Republika, 6 października, godz. 19:00 (7 PM) 3424 Adams Boulevard (sala parafialna) Los Angeles, CA 90018
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zamość zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI" od poniedziałku do piątku w godz. 16:00-18:00 ul. Staszica 31 (pierwsze piętro) w Zamościu
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do udziału w pielgrzymce do Lourdes w dniach 28.09-07.10.2026 połączoną ze zwiedzaniem Mediolanu, Verony, Nicei, rejsem po jeziorze Garda- ilość miejsc ograniczona. Szczegóły i warunki udziału na stronie wielkiwyjazd.pl
Wydarzenie Ruch Obrony Granic zaprasza na manifestację sprzeciwu wobec planowanego składowiska odpadów w kopalni soli w Kłodawie! 2 października godz. 12.00, parking przed wejściem do kopalni (na przeciwko sklepu firmowego)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów i poseł Wojciech Zubowski zapraszają do złożenia podpisu pod projektem ustawy STOP BANDERYZMOWI, w każdy poniedziałek i środę w godz. 9-13, czwartek godz. 11-15 w biurze przy ul. Poczdamskiej 1 w Głogowie
Wydarzenie Spotkanie klubu Gazety Polskiej w Iławie z Piotrem Matczukiem Iława ul. Niepodległości 13A Sala Konferencyjna Kino Pasja. 30.09.2026 Godz. 18.00
Wydarzenie Stowarzyszenie Solidarność Walcząca zaprasza 30 września na upamiętnienie 7 rocznicy śmierci Kornela Morawieckiego w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Osób Represjonowanych w Warszawie ul. Rakowiecka 37, godz 17.30
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bytom zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą 2 października, godz. 17:00. Aula przy parafii WNMP w Bytomiu
Wydarzenie ROG zaprasza na spotkanie z dr Oskarem Kidą dot. sporu o Trybunał Konstytucyjny, 4.10 (niedziela), godz. 14:00, Sala konferencyjna Lubomierskiego Centrum Kultury, Plac Wolności 66a, Lubomierz - wejście obok kościoła

Tymczasowe szefostwo PiS? Kto stanie czele partii?

Źródło: Fot. Tomasz Jędrzejowski/ Gazeta Polska

"Misja sformowania rządu przez Mateusza Morawieckiego będzie odwoływała się do faktów i interesów partii", przyznał podczas rozmowy z Polską Agencją Prasową prezes PiS Jarosław Kaczyński. Według niego, na początku kadencji Sejmu szefostwo klubu może być tymczasowe. Nie wykluczył, że w tym czasie pokieruje jego pracami...

PAP: Panie premierze, jak Pańskie zdrowie? Nie uczestniczył Pan w spotkaniu z posłami i senatorami PiS. W piątek tradycyjnie przed 11 listopada ma Pan zaplanowane wystąpienie na Placu Piłsudskiego, czy uda się Panu jutro pojawić na uroczystościach?

Jarosław Kaczyński: Dziękuję. Jest już lepiej. Będę miał okolicznościowe wystąpienie. Zamierzam mówić o nowej sytuacji, w której znalazła się Polska ze względu na plany Unii Europejskiej. Jeżeli zdrowie dopisze, bardziej zasadnicze wystąpienie rozwijające ten problem wygłoszę kolejnego dnia w Krakowie w hali "Sokoła".

PAP: Jak Pan ocenia wynik wyborczy PiS. Czy nie jest to pyrrusowe zwycięstwo?

J. K.: PiS wygrał z dobrym wynikiem, wygraliśmy czwarte z siedmiu wyborów parlamentarnych, w których uczestniczyło Prawo i Sprawiedliwość. Celem było uzyskanie pełnej większości - 231 głosów. To nie wyszło. Spokojnie przeanalizujemy przyczyny. Ale nie mogą tego robić ci, którzy nie mają pełnej wiedzy, mówią rzeczy oderwane od faktów, także sondażowych: kiedy poparcie naszej partii rosło, a kiedy malało. Powtórzyła się sytuacja z 2007 roku - nasi przeciwnicy zdołali medialnie zafałszować rzeczywistość, wywołali odruch dużej części społeczeństwa przeciwko nam. Robili to metodami bardziej brutalnymi i wulgarnymi niż wówczas. Mamy jednak misję utworzenia rządu. Jest ona bardzo trudna, jednak trzeba walczyć do końca.

PAP: Czy widzi Pan jakiekolwiek szanse na utworzenie rządu pod kierownictwem Mateusza Morawieckiego? Czy misja Mateusza Morawieckiego będzie misją straceńczą?

J. K.: To nie jest misja straceńcza. Najwyżej może się skończyć tym, że nie uda się uzyskać wotum zaufania, co w demokracji nie jest niczym szczególnym. Ta misja będzie odwoływała się do faktów, do sytuacji w Unii Europejskiej. Będzie się odwoływała do realnych interesów formacji politycznych, które niekoniecznie muszą być zbieżne z interesami PO. Ostateczne decyzje co do oceny interesów podejmują szefowie tych formacji.

PAP: Ale czy jest z kim się porozumieć. Porozumienie z PSL-em jest możliwe?

J. K.: Nie chcę spekulować na ten temat. To zadanie, które jest realizowane w ciszy i powinno być realizowane w ciszy. Tylko pod tym warunkiem może być efektywne.

PAP: Wspomniał Pan o analizie kampanii PiS. Czy w Prawie i Sprawiedliwością będą jakieś rozliczenia?

J. K.: Nie lubię słowa rozliczenie, bo było nagminnie używane przez komunistów. Oczywiście trzeba wyciągnąć wnioski. To będzie przez nas uwzględnione. Być może więcej powiem w sobotę w Krakowie. To zadanie przed nami. Przed nami wybory samorządowe i europejskie. Partia będzie miała co robić. Musimy to przedyskutować na gremiach partyjnych, ale wiele decyzji jest już gotowych, a nawet podjętych.

PAP: W przestrzeni publicznej pojawiają się wypowiedzi między innymi Szefa Gabinetu Prezydenta RP Marcina Mastalerka czy posła Jana Krzysztofa Ardanowskiego, że powinien Pan oddać władzę w PiS? Jaki Pan ma do tego typu oświadczeń stosunek? Czy zamierza Pan przekazać stery komuś innemu?

J. K.: Nie ma sensu podejmować dyskusji w tych sprawach. Moja kadencja jako prezesa PiS upływa w roku 2024 jeszcze przed wyborami prezydenckimi. Nastąpi wtedy wybór nowego szefa partii. Jeżeli nie będzie nadzwyczajnych wydarzeń to tak zostanie to przeprowadzone. Kongres PiS zadecyduje kto ma być nowym szefem. Sądzę, że nie może być to ktoś z krótkim stażem w naszej partii. Musi być to ktoś młodszy ode mnie o pokolenie, sprawdzony w ogniu i lodowatej wodzie. U nas tacy ludzie są.

PAP: Jaką rolę w PiS mógłby odegrać po zakończeniu prezydentury Andrzej Duda? Co Pan myśli o prezydenckiej inicjatywie - Koalicji Polskich Spraw?

J. K.: Koalicja Polskich Spraw to dzisiaj nie tylko koalicja obrony polskiej suwerenności i niepodległości, ale i polskiego państwa. Gdyby zrealizowano to co zaproponowała komisja konstytucyjna Parlamentu Europejskiego, oznaczałoby to utratę państwa. Stalibyśmy się terenem zamieszkanym przez Polaków, zarządzanym formalnie z Brukseli, a realnie z Berlina. Nie możemy do tego dopuścić. Trzeba zorganizować koalicję sił zainteresowanych trwaniem polskiego państwa jako podmiotu decydującego o sobie.

PAP: Deklaratywnie nie za bardzo widać chęć, jeżeli chodzi o poparcie wśród innych partii.

J. K.: Ja bym Koalicji Polskich Spraw nie określał w stosunku do obecnego składu Sejmu, tylko do dużo szerszych sił społecznych niż te czysto polityczne. O czymś takim myślę. Prawdopodobnie prezydent też o czymś takim myśli.

PAP: Czy byłby to ruch społeczny zrzeszający jakieś organizacje pozapartyjne, które o te sprawy by walczyły?

J. K.: Każdy, kto jest tylko zainteresowany tym, żeby Polska trwała, żeby to nie był znowu "kolejny incydent niepodległości", tyle, że dłuższy od tego z lat 1918-1939. 

PAP: Czy PiS ma plan na bycie opozycją? Będziecie opozycją totalną, a może powstaną zespoły, które będą rozliczać nową władzę?

J. K.: Będziemy na pewno opozycją zorganizowaną i plan tej organizacji już jest, ale jak to będzie wyglądało dokładnie? Proszę o chwilę cierpliwości, bo to plan na wypadek gdyby nie udało się powołać rządu z naszym udziałem. Musimy być gotowi na każdy scenariusz. 

PAP: Kto zostanie nowym sekretarzem generalnym PiS?

J. K.: W tej sprawie musi zebrać się Rada Polityczna, żeby dokonać wyboru. Ja kandydata mam. Pan Piotr Milowański pełni już tę funkcję. 

PAP: Jak odbiera Pan medialne zapowiedzi opozycji, że wicemarszałkiem nie może zostać Elżbieta Witek czy Ryszard Terlecki, bo - jak czytamy w mediach - wskazana osoba ma być poza podejrzeniem, że może być postawiona w stan oskarżenia przed Trybunałem Stanu lub wezwana przed planowane komisje śledcze.

J. K.: My jednak będziemy ich wyznaczali, ale przywykliśmy do tego, że ta potencjalnie przyszła władza nieustannie posługuje się groźbami i tego rodzaju typem argumentacji. To tylko pokazuje, czym i jaka w gruncie rzeczy jest. Mamy tutaj do czynienia, niezależnie od tych zagrożeń zewnętrznych, jawnym już ogłoszeniem, że w Polsce nie ma być już demokracji i praworządności. Nie uznają, że mogliby mieć polityczną konkurencję. A inna rzecz - każdy, kto rządzi wbrew im, to w gruncie rzeczy dopuszcza się przestępstwa przez samo rządzenie, więc nie można tego poważnie traktować w kategoriach prawnych.

PAP: Mówi się, że szefem klubu ma zostać Mariusz Błaszczak?

J. K.: Mariusz Błaszczak jest w tej chwili ministrem obrony. Gdyby misja premiera Morawieckiego się udała, to przypuszczam i uważam, że to w najwyższym stopniu prawdopodobne, że tym ministrem byłby w dalszym ciągu. Co prawda nie jest to niepołączalne w sensie prawnym ze stanowiskiem szefa klubu, ale w sensie realnym jest to bardzo trudne do połączenia, nawet przy tak pracowitym, sprawnym i zdolnym człowiekiem, jakim jest minister Błaszczak. 

Sądzę jednak, że wtedy trzeba by podjąć inną decyzję. Zgodnie ze statutem partii, to ja desygnuję kandydata na szefa klubu, ale klub musi go wybrać. W tym momencie nie chce uprzedzać biegu wypadków. Sądzę, że będzie tu jakieś tymczasowe rozwiązanie, bo ono jest konieczne ze względu na różne formalności. 

PAP: W tym czasie, kiedy będzie odbywał się pierwszy krok, nie będzie nowego szefa klubu, tylko szef tymczasowy?

J. K.: Będzie ktoś, kto będzie tymczasowym szefem klubu. Mogę być to nawet ja, bo swego czasu szefem klubu byłem w latach 2001-2002, a prezesem partii był wówczas mój świętej pamięci Brat. 

PAP: Czy klub PiS zachowa w tej kadencji jedność? Posłowie związani z Pawłem Kukizem mówią np. o samodzielnym kole...

J. K.: W tej chwili deklarują wejście do klubu, tylko chcą mieć pewną swobodę w tych sprawach, które są właściwe dla ich programu i tych ustaw, na które się umówiliśmy. My takiej swobody nie chcemy im odmawiać.

PAP: Czwórka europosłów Prawa i Sprawiedliwości będzie miała zniesiony immunitet za lajkowanie spotu wyborczego. Jak Pan to ocenia?

J. K.: To jest tylko pokaz tego, jak wygląda dzisiejszy Parlament Europejski, bo proszę zwrócić uwagę, że nawet sprawozdawca komisji stwierdził, że to nie ma żadnej podstawy, jest tylko czysto politycznym zarzutem. To jest po prostu skandal. To też pokazuje, jaki będzie zakres wolności w Europie, którą niektórzy próbują budować. Za lajkowanie wpisu można będzie stawać przed sądem, natomiast na przykład jak w internecie wisiało wezwanie do zamordowanie mojej bratanicy, to nic się z tego powodu nie stało. Chodzi o to, kto jest po której stronie, kto jest po stronie tej rewolucji neomarksistowskiej, tego nowego bolszewizmu - ten jest zwolniony od wszelkiej odpowiedzialności, a kto jest przeciwny - jak to się za moich młodych lat w Warszawie mówiło - za "cichy chód po ulicy" skazany.

 PAP: Nie obawia się Pan, że nowy rząd doprowadzi do zmian traktatowych, między innymi odejścia od jednomyślności czy zgodzi się na pakt migracyjny?

J. K.: Traktaty muszą przejść ratyfikację Sejmu i tam potrzebne jest 2/3 głosów, a my mamy 40 procent posłów, więc bez trudu możemy to zahamować i zahamujemy. Trzeba wzruszać taki nacisk, żeby rząd nie mógł się na to zgodzić. Teraz próbują lawirować. Rząd pod kierunkiem Donalda Tuska ma powstać, żeby to przeprowadzić i realizować opcję niemiecką, w skrajnym, anihilującym Polskę jako państwo wydaniu.

PAP: A jak Pan odbiera zapowiedzi opozycji obecnej w sprawie zmian w mediach publicznych?

J. K.: Krótko i zwięźle: w Polsce, gdyby spełnić zapowiedzi opozycji w tym zakresie, nie ma być pluralizmu medialnego, a pluralizm jest absolutnym warunkiem demokracji. Nawet taka nierównowaga medialna ze znaczną przewagą mediów wspierających opozycję, to było wyraźne naruszenie norm demokracji. Bez niej - nie ma żadnej wątpliwości - wybory byłyby wygrane przez naszą stronę, bo nie dałoby się stworzyć tej urojonej rzeczywistości, gdzie wielu ludzi uwierzyło, że w Polsce jest dyktatura.

portal tvrepublika.pl, PAP